Dziewięć pięter w dół, aż do ostatniego kręgu, proszę.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Dziewięć pięter w dół, aż do ostatniego kręgu, proszę.

Pisanie  Jonathan Alder on Nie Cze 07 2015, 18:30

"Yea, thought I walk trough the valley of evil,
I shall fear no death.
Cuz I'm the meanest motherfucker in the valley."

Dane personalne

Imiona: Jonathan Kazbiel. Drugie imię odziedziczył po ojcu, a raczej jego zasług dla... Ciemnej strony(?), których życzono również dziedzicowi, ale po zawarciu pokoju jakoś nie było okazji, by zrobił dla Kręgów cokolwiek. Mimo wszystko pomysł z drugim imieniem pozostał.

Nazwisko: Alder. W tym żadnej tajemnicy nie ma, każdy musi mieć jakieś nazwisko. Czemu on ma nie mieć?

Rasa: Demon. Mieszaniec demonicy i Upadłego. Krew piekielna w stu procentach.

Wiek:18 lat. Ludzkie nastolatki są nieznośne? To pomyślcie o takim z piekła rodem...

Typ: Switch

Profesja: Uczeń. Przewodniczący szkolnego klubu walki.

Realizowane przedmioty: (Poza obowiązkowymi) historia piekła (p. rozszerzony), niemiecki (p. rozszerzony) magia wyższa, włoski (p. rozszerzony).

Osobowość


Charakter: "E, Ty, satanista... Czy ja Ci, ku*wa, na wróżkę wyglądam?"

Jeżeli ktoś kiedyś zastanawiał się nad połączeniem najgorszych cech charakteru w jednej personie, to musi rozmyślać dalej, bo Jon wbrew pierwszemu wrażeniu wcale okropny nie jest. Akurat ten przedstawiciel nacji piekielnej mógłby spokojnie dostać białe skrzydełka i aureolkę, bo - pomimo czysto piekielnych zdolności - jest porządnym gościem... Jak na demona. Opryskliwy, wulgarny i ciekawski, ale jednocześnie pomocny, ofiarny i godny zaufania dla tych, którzy na to zasługują. Każdemu kogo uznaje za przyjaciela daje zestaw do przywołania go i uczy odpowiedniej inkantacji. Mimo oburzenia matki i ojca... Sam twierdzi, że to idealne, gdy są na fajnej imprezie, a jego tam jeszcze nie ma, ale łatwo się domyślić, że w tym przywołaniu jest też podtekst "wezwij mnie, a jak będzie trzeba, to zrobię komuś z dupy jesień średniowiecza". Mimo niezachwianej wierności do przyjaciół nie może przekonać się do utrzymywania długotrwałych związków partnerskich. Jego cierpliwość dla kochanków kończy się średnio po tygodniu, ale po tym czasie dalej jest dla nich niezwykle przyjacielski. Po prostu nie chce spędzać z nimi więcej czasu, zwłaszcza, że "drugie połówki wybiera pochopnie, zwykle na podstawie ładnej buźki. Szybko się nudzi i nie ma zamiaru rezygnować ze swojego stylu życia, o ile jego potencjalna bratnia dusza "nie zwali go z nóg". Nie jest romantykiem wierzącym w dwie połówki jednej pomarańczy, a za jedyną wieczną miłość uznaje swoje uczucie do  Aerosmith. Jak na pomiot piekielny jest niesamowicie radosnym osobnikiem. Co prawda większość osób bierze jego uśmiech za podstęp, a jego żarty często nie są odbierane jako żarty, ale nie można brać wszystkiego na poważnie i oceniać książki po okładce... Podobno. Sam Jonathan się do tego nie stosuje i nie tylko jest cholernie powierzchowny, ale dodatkowo często nieprzejednany w swoich osądach i potrzeba naprawdę dużo czasu, by zmienił mniemanie o kimś.
Rozrywkowy z niego chłopak. Poza spędzaniem czasu na graniu w gry komputerowe i próbami nauki historii piekła często imprezuje. Przez jego sposób bycia ludzie automatycznie nabierają ochoty na szaleństwa, dzięki czemu nuda omija go szerokim łukiem... Nawet jeżeli kuszenie do złego odrobinę mu zajmuje... Nie wolno go winić za takie naleciałości! Jest demonem, musi robić jakieś demoniczne rzeczy! Przynajmniej z nikim nie paktuje!
Jeszcze.
Lubi przebywać wśród radosnych istot. Można być pewnym, że każdego smutasa obdarzy spojrzeniem, a do co ciekawszych podejdzie. Bez względu na sytuacje. Pewność siebie to początek pychy. A on momentami lubi świadomie grzeszyć. Uwielbia podrywać nieśmiałe osoby, nawet gdy ma pewność, że nic z tego nie będzie. Bawią go reakcje tychże postaci. Rumieńce, niespokojne szarpanie rękawów i wyginanie palców.
Ma przykre ciągoty do przemocy i kiedy zacznie się znęcać czasem traci kontrolę.
Aniołek, prawda?

Wady:
Nie zakochuje się i lubi zmieniać kochanków.
Osądza na podstawie pozorów.  
Mówi co myśli.
Kocha walkę i nie traktuje jej jak bijatykę, lecz jak sztukę.
Czasem jego zachowania są nieprzewidywalne i nieprzyzwoite, ale nie mają głębszego przesłania. Ot, dla zabawy.

Zalety:  
Wierny przyjaciołom.
Pogodna osobowość pozytywnie wpływa na otoczenie.
Pomocny.
Jego obecność rzadko bywa uciążliwa.
Nie marudzi.
Bardzo stara się panować nad piekielnymi zapędami.

Zainteresowania: Kocha walkę i rozwijanie swoich piekielnych mocy. Panowanie nad płomieniami piekielnymi, przyzywanie legionów, kuszenie i roztaczanie aury strachu to wszytko to, co Jon kocha najbardziej. Uwielbia też obijanie się, słuchanie Stevena Tylera, upijanie nieletnich, zabawy cielesne, matematykę i niemiecki. Przypadek?

Mentalność: Liczy się wolność. Tylko wolność. Nie rób nic przeciwko sobie, bo sam nakładasz sobie kajdany. Mimo to marny z niego anarchista.

Fizjonomia

Wzrost: 184 cm
Znaki szczególne: Oczy w kolorze płynnego srebra opalizujące światłem księżyca. Tatuaże na przedramionach. Średnio długie rogi, czarne błoniaste skrzydła i szpony potrafi ukrywać przez co zwykle wygląda na normalnego człowieka. Elementy diabelskie widoczne są tylko w momentach, w których używa magii, bądź zaraz po przyzwaniu.

Wygląd: Wysoki, przyzwoicie zbudowany młodzieniec, którego natura przystosowała do kuszenia śmiertelników. I to widać. Wyglądem bardziej przypomina anioła, ze swoimi długimi białymi włosami i iskrzącymi w ciemności oczyma. Twarz o delikatnych acz męskich rysach, prosty nos i ładnie wyprofilowane, blade usta skrywające rząd równych zębów z nieco zbyt wyraźnie zaakcentowanymi kłami. Jasne oczy w oprawie ciemnych rzęs pasują do brwi przełamują całą jasną kompozycję. Wiecznie goszczący na wargach półuśmiech nadaje mu zadziorności i przykuwa uwagę do jego twarzy, co ułatwia kuszenie. Nie żeby to robił... Szerokie barki pasują do wypracowanych w czasie walk mięśni. Nie jest chudziną, ale nie można mówić tu też o zbędnym napakowaniu. Wysportowaną sylwetkę ozdabiają tatuaże. Choć zwykle można zobaczyć jedynie czarne znaki na przedramionach, niektórzy szczęśliwcy mogli zobaczyć również to, co chłopak ma na plecach. Całą powierzchnię bladej skóry zdobią blizny, jak po pazurach, układające się w hebrajski przekład historii walki i powstania Upadłych oraz demonów. Dwie części historii oddzielone są tatuażem srebrnego węża ciągnącego się wzdłuż kręgosłupa. Demona cechuje pewna siebie postawa, rozkołysany, sprężysty chód i to, że często związuje długie włosy w wysoki kucyk. Kolorystyka ubrań nie gra roli. Jon jest osobą, która mogłaby biegać w bermudach po sali bankietowej i dalej wyglądać cholernie na miejscu. Standardowym elementem jego ubioru są jednak koszulki z logo ukochanego zespołu, lub z napisami odnoszącymi się do niego. Monotematycznie, ale jednak z miłością!

Dodatkowe informacje

Zamieszkanie: Akademik

Historia: Zrodzon z deominicy Ejszet Zenunim i Kazbiela, ku zdziwieniu rodziców jednak nie poszedł umiejętnościami w ich ślady, najbardziej przypominając nimi demony paktujące. Do szóstego roku życia  wychowywał się w dziewiątym kręgu, gdzie zdążył wkurzyć wszystkich sąsiadów i samego cholernego Baala, który pewnie do tej pory pamięta niewinną kradzież przydomowych gargulców. Kiedy rodzice zrozumieli, że ich syn ma zbyt dużo piekielnych wzorców oraz po wniosku, że ich synalek sprawia mieszkanie w piekle jeszcze gorszym do zniesienia, wysłali go dziewięć pięter w górę - na ziemię. Tam pod okiem niani-hybrydy nauczył się podstawowych praw koegzystencji między rasami. Wyzbył się uprzedzeń i stereotypów i nieco "znormalniał". Do tego stopnia, że samodzielnie postanowił ukrywać swoje demoniczne przymioty jak rogi. Po ukończeniu odpowiedniego wieku trafił do szkoły. Umiarkowany rozrabiaka poświęcił swoje krótkie demoniczne życie na zabawę i matematykę. Niemiecki znał z domu.

Ciekawostki: Można go przyzwać nawet bez prezentu od niego. Ale biada temu, kto zrobi to przed dwunastą!
Zgodnie ze zwyczajem, po przywołaniu może spełnić życzenie danej osoby (jednak zawsze tak, by wyszło to na jej niekorzyść), a potem przejąć jej duszę. Sam rytuał wymaga wtedy daniny krwi. Ale nie wolno mu tego robić, więc zazwyczaj po prostu drze się na pseudoczarnoksiężnika, daje mu w pysk i każe mu się odesłać. Nikt nigdy nie powinien zapominać o tym, że demon się nie podporządkowuje przyzywającemu. To był wabik na zdobywanie nowych dusz, ale kto powiedział, że demony są honorowe?
Nienawidzi ogórków.
Przez matkę - demona trucizn - odporny jest na wszelkie toksyny, które mają wpływ na ludzi, piekielnych i anioły, w konsekwencji nie może się upić.
Czasami przestawia składnię i używa archaizmów, przez co brzmi patetycznie. Naleciałości z wizyt w stronach rodzinnych.
Od zawsze trenował walkę różnymi rodzajami broni. Jego największym zamiłowaniem pozostają półtoraki, buzdygany, katany, berdysze oraz halabardy.
Może, zgodnie z wolą, każdy przedmiot przemienić w każdą wybraną broń. Nie wymaga to zachowania masy.


Ostatnio zmieniony przez Jonathan Alder dnia Wto Cze 09 2015, 21:04, w całości zmieniany 2 razy

Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziewięć pięter w dół, aż do ostatniego kręgu, proszę.

Pisanie  Vox on Nie Cze 07 2015, 18:36

Zaakceptowane. Pokój nr 21, piętro drugie.

Vox
Admin

Liczba postów : 254
Join date : 08/08/2012

Zobacz profil autora http://czerwona-brama.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach