Park w centrum miasta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Park w centrum miasta

Pisanie  Vox on Nie Cze 07 2015, 13:45

Całkiem spory, zajmujący ciągnący się przez około kilometr park. Jak to w takim miejscu, masa drzew, ścieżki do spacerowania z psem czy ze znajomymi, ławki, plac zabaw, znajdzie się nawet pomniejsze jeziorko, porośnięte trzciną i z pływającymi nań kaczkami i łabędziami. Idealne miejsce by spędzić niedzielne popołudnie, wygrzewając się na Słoneczku.

Vox
Admin

Liczba postów : 254
Join date : 08/08/2012

Zobacz profil autora http://czerwona-brama.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 14:09

Czy istnieje lepszy dzień na pisanie pracy zaliczeniowej z Kontaktów, niż słoneczna, bezchmurna sobota?
Każdy inny, jak się okazuje. Może pomysł, by iść z tym do parku nie był jednak taki genialny jak w pierwszym momencie pomyślałem? Wszystkie te bachory latające od huśtawki do huśtawki, drące się jakby je ktoś obdzierał ze skóry... Tak, to zdecydowanie nie był dobry pomysł.
Westchnąłem cierpiętniczo, patrząc znad niemal pustego brudnopisu na wygrzewającego się w Słońcu Łobuza. Chociaż on był zadowolony... Tak, brałem do parku kota. CZUŁBY SIĘ SAMOTNY, musi wychodzić na dwór, a sam nie lubi. Zawsze patrzy na mnie z takim wyrzutem, jak otwieram okno by go wypuścić... Do jasnej cholery, ma już ponad rok, mógłby się w końcu usamodzielnić. Może zbytnio go rozpieszczam? Chociaż...
Wyciągnąłem dłoń, drapiąc śpiącego zwierzaka po brzuchu. Pal licho obyczaje, będę z nim wychodził ile trzeba.

Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 14:51

I tak długo męczył się już z tym zamiarem... po co to odwlekać, skoro i tak już zdecydował? Nie wytrzyma tak dłużej.
Ale jak na złość nie mógł nigdzie go znaleźć, ani w szkole, akademiku... mimo że jego zapach nadal tam pozostawał. Lecz nikogo nie zamierzał pytać o jego miejsce połozenia, nie zamierza mącić już w życiu innych. Bo jak nie wypali? To znowu pewnie zostanie po nim tylko gorycz.
Najwyraźniej jednak los nie uwziął się do końca na niego. Przechodząc przez park, jak nie mół dojrzeć w oddali tych czeronych włosów?
Automatycznie skierował swoje kroki w jego stronę z wielkim zawzięciem, lecz im bliżej był, tym było mu gorzej. Jak ma to rozegrać? Liczy się z tym, że pewnie nie będzie mile przyjęty, co więcej, nie będzie chciał go wiecej widzieć. Sam sobie to zgotował.
Podchodząc cicho na lekkich krokach, żeby nie obudzić Łobuza, przybrał jak najbardziej potrafił w tym momencie, neutralny wyraz twarzy. Jedynym co w tej chwili potrafił z siebie wydusić było jedno, ciche słowo.
-Hej.

Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 15:44

Coś było nie tak. Zauważyłem to w momencie, gdy kotowaty zamiast spać dalej poruszył się nerwowo, unosząc głowę i rozglądając się wkoło. Kiedy źrenice kota spoczęły na obiekcie zdenerwowania, który to stanął nade mną, było już po fakcie, bo zorientowałem się o co chodzi. Czy raczej o kogo.
Momentalnie z nerwów zaschło mi w ustach. Każdy zna to obleśne uczucie, gdy język przykleja się do podniebienia, uniemożliwiając sprawną mowę. Dodatkowy bonus - nie wiedziałem co powiedzieć. Nawet jakbym był zdolny do wyrzucenia z siebie czegoś, w głowie miałem zupełną pustkę.
No, może nie zupełną. Kłębiło się tam tyle emocji, że to niemal niemożliwe, by odczuwać je wszystkie na raz. A jednak. Nie wiedziałem nawet na której się skupić, nawrzeszczeć na niego, uciec stąd, byłem jedynie pewien, że opcja z płaczem, którą podsuwały mi w piekący sposób moje kanaliki łzowe była do dupy i wolałem jej uniknąć.
Przyciągnąłem Łobuza na swoje kolana, głaszcząc go by się uspokoić. Trzeba się zachować cool czy coś.
- Hej. - Odpowiedziałem, za co byłem z siebie dumny, w miarę normalnym głosem. Jedynie cichszym niż na co dzień. I jakby bardziej... Przygaszonym.

Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 17:09

Cóż, Łobuz swoim kocim instynktem idealnie podsumował to, jak bardzo jest tu mile widziany. Nie bacząc na kota i jego zachowanie z nożem gmerającym w piersi obserwował jak po twarzy chłopaka przenikają rożne, raczej mało pozytywne emocje. Widząc, że ten za wszelką cenę nie chce się uzewnętrzniać emocjonalnie , skinął tylko głową w stronę kawałka ziemi znajdującego się metr od Doriana.
-Mogę? -spojrzał na niego łagodnie, dając mu znak, ze chciałby przysiąść obok niego.
Boże, nie zjeb tego... nie zjeb!
Nie może tego popsuć, nie teraz, nie gdzie jeśli teraz spieprzy, to kolejnej szansy nie będzie.

Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 17:21

Odchrząknąłem cicho, mając nadzieję, że w jakiś magiczny sposób pomoże to na suchość w gardle. Nie pomogło.
- To publiczne miejsce. - Mruknąłem, wzruszając ramionami i odchylając się nieco do tyłu, robiąc użytek z oparcia ławki.
Uparcie wbijałem wzrok w chodnik przede mną, nadal spokojnie głaszcząc kota. Mimo wszystko nie dało się nie zauważyć kilku szczegółów, między innymi zmiany fryzury. No i najważniejszej rzeczy - cholernie się denerwował.
Słusznie.
- No więc.. Gdzie zgubiłeś połowę włosów? - Zapytałem cicho, zmuszając się by zerknąć na niego, nie odwracając nawet głowy w jego stronę. Bóg jeden wie, ile wysiłku mnie kosztowało, aby nie zadać ważniejszych pytań... Jak chociażby gdzie, do kurwy matki, zniknął na cały rok. Bez słowa.

Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 17:40

Gdy nie usłyszał żadnej dezaprobaty, ani groźby poszczucia starszym bbratem czy skręcenia karku gołymi rękami, niemal wszystko w srodku krzyczało w nim z ulgi. Przysiadł obok chłopaka uważając na kota i w nieco pojednawczym geście splótł razem obie dłonie.
Ok, skoro już tu jest, czas na spowiedź. Ale czy to na pewno jest teraz odpowiedni moment na to? Nie lepiej poczekać, a potem, w bardzije ustronnym miejscu wytłumaczyć się ze wszystkiego? Co prawda, nie o wszsytkim moze powiedzieć, ale powie jak najwięcej może. W ramach zadośćuczynienia? Tak się może tłumaczyć...
Słysząc pytanie spojrzał na Doriana. No właśnie... Dlaczego się obciął?
-Chyba z kaprysu. Za to ty, zapuściłeś nieco włosy. -nie chcąc wywoływać niepotrzebnych scysji uśmiechnął się lekko, choć nie był pewien, czy było to mądre posunięcie.

Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 18:00

Czułem, jak osoba obok mnie stopniowo się rozluźnia. Zapewne spodziewał się kopa w dupę i liścia w twarz na dzień dobry... Ale ooo, nie. Normalnie pewnie wkurwiłbym się co nie miara, wydarł i zwiał z miejsca zdarzenia, uprzednio dotkliwie poturbowując rozmówce.. Ale nie teraz. Za długo czekałem, aby od tak trzasnąć go po mordzie i zwiać.
A może miałem zwyczajnie nadzieję, że to jakoś... Wytłumaczy?
Do jasnej cholery, nie było go ROK! Jakie znowu "wytłumaczy"?! Vien, pierdolnij się w ten pusty łeb! Mogłeś przez ten rok umrzeć, dostać paraliżu, znaleźć sobie kogoś innego, a on miał to w dupie!
- No. Wiesz, zmiany w życiu, zmiany w wyglądzie....- Uśmiechnąłem się kwaśno, nadal na niego nie patrząc. A niech się, skurwiel, podenerwuje. To i tak nic w porównaniu z tym co ja przechodziłem. Nawet, dupek, listu nie zostawił.

Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 19:42

Pojednawczo wyciągnął dłoń w stronę Łobuza chcąc pogłaskać zwierzaka po łebku, lecz temu pomysł ten nie przypadł zbyt do gustu i nie bał się on wyrazić swoje zgorszenia nim. Z nieudaną próbą pokojową Kiryu cofnął rękę z małym zadrapaniem.
-A ja cię pchło mała z kartony wyratowałem. -uśmiechnął się lekko w stronę kota poczym spojrzał na Doriana.
Koniec owijania w bawełnę. I tak wiadomo, że bez wyjaśnień się nie obędzie.
-Zmiany... -mruknął przybierając bardzej poważny ton. -Chodź ze mną zjeść. W bardziej ustronne miejsce. -rzucił prosto z mostu i rozejrzał się po parku jakby szukał potencjalnych ludzi mogących go obserwować, co szczerze powiedziawszy, znając teperament braciszka, jest niewykluczone.
Spoglądał na chłopaka wyczekująco, mając nadzieję, że nieco naglący ton i ta bezpośredniość nie wyprowadzi go z równowagi, szczególnie, po tym chamskim milczeniu przez rok z jego strony.

Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 19:55

Z czułością, niby to uspokajająco przesunąłem dłonią po grzbiecie zwierzaka. Moje wierne maleństwo! Jako jego właaściciel powinienem go zganić za agresję, jednak do cholery, niech mnie piekło pochłonie, jeśli on tak nie próbował pokazać mi wsparcia. Mądry maluch.
Po raz pierwszy podniosłem otwarcie i pewnie wzrok na Kiryu, niemal go nim gromiąc. Niech wie, że łatwo nie będzie. Może i byłem teraz spokojny, jednak w większej części w środku się gotowałem. Z różnych powodów.
- No nie wiem. Jak może zauważyłeś, mam do odrobienia lekcje. - Powiedziałem, jeszcze spokojnym głosem, wskazując na zeszyt na którym leżał Łobuz. - I nie jestem szczerze mówiąc pewny, czy chcę z Tobą cokolwiek robić.
Próbowałem jak mogłem, aby mój głos brzmiał oschle i zimno... Ale ten kawał mięcha w piersi wiedział do kogo mówię i nie pozwalał mi na taką surowość jaką chciałem osiągnąć. Głos lekko zadrżał na koniec, co mnie wprawiło w jeszcze większą złość.

Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 20:10

Dobra. Chciał dobrze. Wie o tym, że to wszystko dzieje się z jego cholernej winy. Ale naprawdę ostatnimi czasami ciężko mu nad sobą panować. Mimo, że dobrze widać, że oboje są w lekkiej rozsypce, nie kontrolują swoich głosów, jakoś Kiryu nie potrafi przygarnąć ramionami chłopaka do sieie i już nie wypuszczać. Nie tu, gdzie zawsze może pojawić się jakieś ewentualne sokole oko.
Przymykając oczy wstał i wyciągając z kieszeni luźnych spodni paczkę fajek odpalił zręcznie jednego papierosa i z ulgą zaciągnął się głęboko. Odczekał kilka chwil i przemyślał na spokojnie swoje kolejne słowa, by nic przypadkiem nie palnąć głupiego, co mogł by rozjuszyć niepotrzebnie Doriana.
-Obaj wiemy, że chcesz wyjaśnień. Pójdziesz ze mną? -spojrzał na chłopaka z wyczekiwaniem.
Zgódź się..zgódź do cholery...

Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 20:18

Serce nagle mi zakołotało w piersi mocniej, gdy po moich słowach Kiryu wstał. To myśl, że zraził się odmową i sobie znowu pójdzie tak mnie przeraziła? Cudownie.
Wziąłem głęboki oddech, z jeszcze głębszą nadzieją, że nie widział tego wyrazu trwogi przez kilka sekund na mojej twarzy.
- Szkoda, że... Nieważne. - Już powoli podnosiłem głos... Ale opanowałem się. Nie będę odstawiał scen przy ludziach. Cokolwiek się stanie, zniosę to z godnością, obojętnością, i do cholery kogo ja oszukuję.
Faktem jednak jest, że póki co wstałem spokojnie, z Łobuzem w jednej dłoni - nadal był dosyć mały - i zeszytem w drugiej.
- Prowadź. - Mruknąłem, po czym bez słowa pozwoliłem się wyprowadzić z parku.

ZT

Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park w centrum miasta

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach