Pokój nr 24.

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój nr 24.

Pisanie  Vox on Sob Maj 30 2015, 12:12

Ah te uczniowskie pokoje… Tyle wspomnień i refleksji. Któż wie, co będzie działo się również w tym pokoju, o białych ścianach, wzdłuż których biegnie gruby, czarny pas. Byle nie obhaftować tapety, nadzorcy pęknie żyłka. Jak to bywa w akademikach, nie ma co liczyć na pokój tylko dla siebie. Właśnie dlatego, by uprzykrzyć ci życie dziwnym współlokatorem, przy dwóch przeciwległych końcach pokoju stoją jednoosobowe łóżka z ciemnego drewna, z białą jak ściany pościelą. Na każde przypada po jednej szafce nocnej w tym samym kolorze co ramy łóżek. Zaraz przy posłaniu dla każdego z lokatorów postawiono małe biurko, jakby nie było to szkoła, trzeba się uczyć. Między łóżkami znajduje się wysokie okno z wnęką, na której można przysiąść. Okno jest tylko jedno, trzeba się podzielić. Lecz nie tylko okno jest jedyne w tym pokoju… Tak, właśnie tak. Musisz dzielić się dużą szafą znajdującą się naprzeciwko okna. Nie potrafisz? Więc co robisz w szkole koedukacyjnej?

~ Wallace Edan
~ Len Kagamine


Ostatnio zmieniony przez Vox dnia Sro Cze 10 2015, 16:06, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Vox
Admin

Liczba postów : 254
Join date : 08/08/2012

Zobacz profil autora http://czerwona-brama.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Wto Cze 09 2015, 09:59

Drzwi się otworzyły i stanął w nich naburmuszony chłopak. Na plecy miał założony futerał z gitarą. I o dziwo to wszystko co ze sobą miał. Wszedł do nieco sterylnego pomieszczenia, zamknął drzwi i podszedł do łóżka znajdującego się dalej. Usiadł na nim jednocześnie opierając gitarę o szafkę nocną. Wpatrywał się intensywnie w drzwi jakby na coś czekał. Bo kilkunastu minutach westchnął głęboko i wyszedł. Pozostawiony pokój sam sobie zdawał się stanąć w czasie. Lecąca mucha zatrzymała się w połowie machnięcia skrzydłami, a odgnieciona pościel wyglądała jakby nadal ktoś na niej siedział. Drzwi otworzyły się po raz kolejny tego dnia i tym razem wszedł przez nie jeszcze bardziej naburmuszony i obładowany różnymi gratami Wallace.
- No to zaczynamy. - Powiedział półgłosem i rozpoczął proces wypakowywania swoich rzeczy i zajmowania kolejnych wolnych i przeznaczonych pod jego użytek przestrzeni. Po skończonej pracy zastanowił się jaki współlokator mu się trafi i położył się na łóżku wpatrując się godzinami w sufit.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Sro Cze 10 2015, 18:16

Nie był pewien, czy ktoś już był w pokoju, ale nie przejmował się tym, bardziej przejmował się faktem, że ma za mało rąk albo po prostu za dużo rzeczy, mianowicie miał jedną walizkę na kółkach, dwa średnie kartony i plecak na plecach, był to praktycznie cały jego dobytek. Wszedł w końcu do pokoju i ustawił wszystkie rzeczy przy wolnym łóżku, dopiero po tym rozejrzał się po pokoju dokładnie.
- Hej, jestem Len.
Powiedział, kiedy był pewien, że ten nie śpi. Usiadł na swoim łóżku i przeciągnął się mrucząc, targanie tych wszystkich rzeczy było strasznie męczące. Widział tylko jedną szafę, ale nie miał zbyt wielu ubrań, więc powinni się razem zmieścić, więcej miał książek, zeszytów i przyborów do rysowania, miał nadzieję, że zmieści się w szafce nocnej i biurku z tym wszystkim.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Sro Cze 10 2015, 21:31

Leżał sobie spokojnie kiedy ktoś wtargnął do jego pokoju. Na początku nieco się zdziwił, że tak bez pukania i w ogóle, ale zapomniał, że przecież oczekuje współlokatora. Jego oczom ukazała się drobna postać. Chłopak prawie raził po oczach jasnymi włosami i cerą. Widząc, że niesie ze sobą sporo rzeczy zawahał się czy mu pomóc, ale najwyraźniej tamten był mocno ogarnięty bo poradził sobie sam. W końcu doszedł aż tutaj bez jego pomocy.
- Witaj, jestem Wallace. - Odpowiedział na powitanie po czym dodał - Ale mówi mi Will.
I uśmiechnął się. On, Wallace, uśmiechnął się. Przez chwilę musiał wyglądać jak kretyn patrząc na chłopaka wyłupiastymi gałami i z otwartą gębą. Na szczęście po chwili się ogarnął i wrócił do swojej poprzedniej czynności - patrzenia się bezczynnie w sufit.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Sro Cze 10 2015, 21:39

- Miło poznać.
Odwzajemnił uśmiech i rozpuścił włosy, nie lubił ich wiązać, ale czasami nie miał wyboru. Plecak zrzucił z pleców na łóżko, zaraz obok kartonów i podjechał walizką pod szafę. Poukładał ubrania w wolnej połowie, miał tam jeszcze trochę wolnego miejsca, więc jakby nie pomieścił rzeczy z kartonów, to mógł schować je w szafie. Schował walizkę pod łóżko i usiadł na nim z powrotem, wyjął z plecaka słuchawki, które zaraz zawiesił na szyi, podłączył je do telefonu, ale muzyki nie włączył. Otworzył kartony i plecak i wypakował resztę klamotów, kilka rzeczy musiał schować w szafie, dokładniej kilka teczek z rysunkami, których nie miał już gdzie upchnąć. Opadł na łóżko i przeciągnął się, mrucząc cicho.
- Dzisiaj się wprowadziłeś, prawda?
Był dobrym obserwatorem i zgadywał, po tym co zdążył zaobserwować, żaden dłużej zamieszkiwany pokój nie jest, aż tak sterylny, nawet jak się codziennie sprząta.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Sro Cze 10 2015, 21:57

Ukradkiem obserwował jak jasnowłosy krząta się po ich pokoju. Jakie on miał długie włosy. Naszła go ochota, żeby je rozczesać. Nie żeby wyglądały na zaniedbane, w żadnym wypadku, ale zastanawiał się jakie są w dotyku. Borze kochany, co to za myśli? Zaśmiał się w duchu z siebie i rozluźnił się. Jego tęskny wzrok powędrował z kierunku gitary, tak dawno na niej nie grał. A teraz nie wiadomo kiedy będzie miał chwilę luzu w pokoju, żeby pobrzdąkać ukochane melodie. Przez jego myśli przebiło się pytanie.
- Tak, jakieś 3 godziny temu. - Rzekł i usłyszał, że zaburczało mu w brzuchu. - Idę po coś do jedzenia, chcesz coś?
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Sro Cze 10 2015, 22:06

- Jeśli to nie problem, to możesz coś przynieść.
Powiedział po chwili namysłu i uśmiechnął się lekko. Trochę zgłodniał, żelków jeść nie chciał, bo wolał je sobie zostawić na czarną godzinę, bądź chwilę kryzysu. Wstał po chwili z łóżka i usiadł na parapecie, niby nie byli wysoko, drugie piętro to nie jakieś ogromne wysokości, lata się na wyższych, ale i tak fajnie było popatrzeć co się dzieje na podwórku. Zgarnął włosy i przerzucił je sobie przez jedno ramię, po czym założył słuchawki na uszy i włączył muzykę. Kiedy został na chwilę sam, to zamknął oczy, pogłośnił muzykę i zaczął cicho śpiewać, robił to praktycznie nieświadomie i jak się nie skupiał, to nie panował na sobą, po prostu słyszał muzykę to miał ochotę coś zaśpiewać, a że miał szeroką skalę głosu, to nie miał zbyt wielkich problemów ze śpiewaniem ani bardzo wysokich, ani bardzo niskich kawałków.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Sro Cze 10 2015, 22:18

W takim razie zgarnął swój chudy tyłek z łóżka i wyszedł z pokoju. Idąc w kierunku kuchni zastanowił się nad tym co jedzą anioły. Wiedział, że dla siebie weźmie kawał jakiegoś krwistego mięsa i jakąś słodką przekąskę, ale... co do cholery jedzą anioły? Wszedł do kuchni i zagwizdał rozglądając się. No proszę, jakie luksusy. Po chwili przybrał swoją ulubioną naburmuszoną minę i zajął się przyrządzaniem jedzenia. Szybko po sobie posprzątał i wychodząc zgarnął kilka batoników i paczkę żelek. Stanął pod drzwiami pokoju na 2 piętrze i łokciem próbował otworzyć drzwi. Szlag go trafił i ostatecznie posłużył się ogonem. Będąc już wewnątrz pomieszczenia zauważył, że blondyn ma odlot więc położył na jego biurku talerz z tym wszystkim co dla niego przygotował (coś musiało się wpasować w jego gusta, nie?), batona i paczkę żelek i sam udał się na swoją część pokoju pałaszować mięcho.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Sro Cze 10 2015, 22:27

Przez jakiś czas skupiał się tylko na muzyce, ale w końcu przez nią przebiło się uczucie, że nie jest sam w pomieszczeniu. Rozejrzał się i zaraz zdjął słuchawki.
- Odleciałem, a nawet okna nie otworzyłem.
Potargał sobie lekko grzywkę i zeskoczył z parapetu, po czym usiadł na swoim łóżku. Co do jedzenia, to jadł praktycznie wszystko, nie wybrzydzał, rodzice zmuszali go do jedzenia samych warzywa, a on wolał czasami zjeść jakieś mięsko. Ściszył muzykę i wziął talerz.
- Dzięki bardzo.
Posłał mu lekki uśmiech i zaczął jeść, dopiero teraz odczuł jak bardzo był głodny, szybko opróżnił talerz i odstawił go na szafkę nocną, batona i żelki zostawił na później, za bardzo kusiły, a czuł że jak zje coś jeszcze to będzie to odchorowywał, czego oczywiście nie chciał.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Sro Cze 10 2015, 22:41

- Smacznego. - Odpowiedział Will i patrzył na chłopaka z wyrazem zadowolenia na twarzy, zajadał aż mu się uszy trzęsły! Skoro już wiedział, że tamten jest wszystkożerny następnym razem nie będzie problemu z przygotowaniem posiłku. Pochłaniał sobie batonik i sięgnął po wielkie tomiszcze leżące na brzegu jego biurka. Pora na naukę, skoro jest najedzony i wypoczęty to nie ma wymówek. Przewracał leniwie strony usiłując się skupić na czytanej treści. Za nic mu nie szło dzisiaj. Kręcił się na łóżku jakby owsiki miał. W końcu zrezygnowany odłożył książkę i zapytał:
- Pozwolisz, że sobie chwilę pobrzdąkam? - Kiwając głową w kierunku futerału.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Sro Cze 10 2015, 22:57

- Jasne, nie ma sprawy, brzdąkaj ile chcesz, ja czasami niekontrolowanie śpiewam, ty możesz grać, muzyka mi nie przeszkadza
Pokiwał głową i wziął szkicownik, oraz ołówek, miał ochotę porysować, był chociaż w tedy cicho i nie będzie mu przeszkadzał w graniu. Planował naszkicować widok z ich okna, na rysunkach zazwyczaj przedstawiał to co widział, lub wspomnienia. Ciekaw był jak dobrze Will umie brzdąkać, sam chciał się nauczyć grać na jakimkolwiek instrumencie, jakoś nigdy nie miał na to możliwości, śpiewał od zawsze, tego się uczyć nie musiał, po prostu dużo ćwiczył, podobnie miał z rysowaniem, im więcej bazgrał, tym lepiej mu to wychodziło, ciekaw był jakby to wyglądało z nauką gry na jakimś instrumencie.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Sro Cze 10 2015, 23:24

Oczy mu się zaświeciły jak u dzieciaka, który dostał wymarzoną zabawkę. Z czułością sięgnął po instrument i wyciągnął go z pokrowca. Akustyk był piękny. Wallace wiele czasu poświęcił na dopracowanie go. Pudło było pokryte czarnym lakierem o wysokim połysku z grawerem smoka. Szczerze mówiąc zaczęło się od tego, że paznokciem ją zadrapał. I miał ochotę wydrapać sobie oczy tym samym pazurem. Na szczęście wielki łeb chłopaka na coś się przydał i udało mu się stworzyć misterne arcydzieło. Pazurem. W końcu dotknął strun i lekko przejechał po nich palcem, lekkie skazy w dźwięku szybko dostroił i wziął się porządnie za granie. Muzyka zaczęła ulatywać spod jego palców otulając całą jego sylwetkę, miał wrażenie, że unosi się ponad ziemią, a dźwięki uspokajają jego skołatane myśli. Kolejne akordy i tony rozpływały się równomiernie po całym pokoju, czas znowu zdawał się stanąć w miejscu. Nic nie miało znaczenia. Grał zapamiętale i nie zwracał uwagi na jasnowłosego. Z jego gardła zaczęły wydobywać się ciche pomruki i nucenie.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Czw Cze 11 2015, 17:21

Szkicował powoli i dokładnie, miał wprawę, więc bez większych poprawek mu wszystko wychodziło, kiedy usłyszał melodię, którą grał chłopak, od razu przerwał pracę nad rysunkiem. Musiał przyznać, że ten grał wspaniale, aż miał ochotę zanucić, ale wolał nie wydawać niepotrzebnych dźwięków, żeby mu nie przerywać. Słuchał po prostu, nie zwracając już uwagi na niedokończony szkic, w końcu będzie miał na niego czas, teraz mógł słuchać i podziwiać to co wychodziło spod palców Willa, sam miał ochotę rozłożyć skrzydła, ale wolał tego nie robić w zamkniętym pomieszczeniu i to jeszcze tak małym ja ten pokój, więc panował nad sobą i zachwycał się muzyką.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Czw Cze 11 2015, 20:39

Ile już grał? Nie miał pojęcia, ale chyba było już późno. Przesuwał po strunach coraz wolniej pozwalając im leniwie drgać. Muzyka ucichała i ulatywała w mrok, który powoli pojawiał się za oknem. Dopiero zwrócił uwagę, że grał z zamkniętymi oczami. Jasnowłosy chyba nie robił nic poza słuchaniem. Nie przeszkadzał mu, a to najważniejsze. Wprawił w ruch wszystkie struny po raz ostatni i tym zakończył swój dzisiejszy recital. Zaczął delikatnie wkładać gitarę do pokrowca i czuł się zrelaksowany. Nic tak na niego nie działało jak muzyka. Odłożył instrument na miejsce i rozejrzał się po pokoju. Jego wzrok skupił się na szkicowniku kolegi.
- Co tworzysz? - Zapytał, bo przecież trzeba w końcu zagaić jakąś rozmowę.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Czw Cze 11 2015, 20:47

Kiedy muzyka ucichła przeczesał włosy palcami i przeciągnął się, nie zauważył nawet, że cały czas siedział w jednej pozycji.
- Rysuję widok z okna.
Powiedział i spojrzał na swój rozpoczęty szkic, miał sporo obrazków, czasami nie miał co z nimi robić, jak się nudził a nie musiał się uczyć, to szkicował, czasami myślał że był od tego bardziej uzależniony niż od muzyki.
- Pierwszy raz słyszałem, żeby ktoś tak dobrze grał.
Dodał po chwili, cóż musiał mu powiedzieć, że bardzo mu się podobało, w końcu nie chciał zostawiać tego bez komentarza. Spojrzał na okno zdziwiony, nie wiedział która jest godzina, ale musiała być późna, skoro pociemniało, nigdy wcześniej nie zasłuchał się tak w muzykę jak tym razem.
- Chcesz może obejrzeć jakieś moje prace?
Nie wstydził się ich, lubił je czasami pokazywać, niektórzy zarzucali mu że to nie są rysunki, a czarno-białe, drukowane zdjęcia, co oczywiście nie było prawdą.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Czw Cze 11 2015, 21:04

Uśmiechnął się bardzo zadowolony słysząc komplement. Nikt tak bardzo jak on nie lubił pochlebstw. Podziękował zań skinięciem głowy i wstał. Podszedł do okna chcąc zobaczyć co konkretnie zostanie naszkicowane przez Lena. Widok całkiem niezły.
- Pewnie. Jeżeli chodzi o rysowanie to jestem kompletnym beztalenciem. - odpowiedział na zasłyszaną propozycję będąc ciekawym co ujrzą jego paczadła.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Czw Cze 11 2015, 21:09

- To nic, nie każdy musi umieć rysować.
Powiedział i wstał z łóżka, przeciągnął się, mrucząc cicho i podszedł do szafy, gdzie wsadził teczki z rysunkami, wolał pokazać mu gotowe szkice, niektóre nawet pokolorował trochę. Wyjął jedną teczkę, nie były podpisane, ale wiedział co było w każdej.
- Proszę bardzo, jak coś ci się spodoba, to możesz sobie zachować, mam tego tyle, że nie mam już gdzie trzymać.
Podał mu teczkę z lekkim uśmiechem. Rysował praktycznie wszystko, martwą naturę, krajobrazy, portrety, malował to co widział, albo to jak się czuł, czasami jego obrazki były radosne, a czasami tak psychodeliczne, że sam się dziwił, że umie narysować coś takiego. Usiadł z powrotem na łóżko i zamknął szkicownik, po czym wrzucił go do szuflady w biurku, gdzie leżały już takie trzy, tylko wypełnione po brzegi, nawet po okładce rysował.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Czw Cze 11 2015, 21:25

Przewracał powoli kartki i lustrował każdą kolejną stronę. Widział wszystko. Drzewa targane wiatrem, ośnieżone szczyty gór, uśmiechniętych ludzi, zwierzęta. Miał wrażenie, że każdy szkic jest nieopowiedzianą historią uwięzioną na kartce papieru. Wszystkie były niesamowite i poruszające, jedne z większą ilością szczegółów, inne z mniejszą kazały się skupiać tylko na pierwszym planie. Niektóre prace wywoływały u niego uśmiech, a inne ściskałyby za serce gdyby był człowiekiem. W końcu doszedł do rysunku pawia. Był naprawdę piękny. Napuszony i dumny. Z oczami jak paciorki i z ogonem migoczącym milionem barw mimo, że rysunek był tylko szkicowany ołówkiem. Biła od niego jakaś pewność i uczucie, które już znał, ale nie potrafił go rozpoznać.
- Ten. Mogę? - zapytał i kontynuował przeglądanie prac Lena.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Czw Cze 11 2015, 21:56

Zdjął z szyi słuchawki i położył je na szafce nocnej, spojrzał zaraz na obrazek.
- Jasne.
Uśmiechnął się lekko, narysował to jak raz poszedł sobie do zoo, cóż, ten ptak mu się spodobał i siedział przy jego wybiegu kilka godzin, żeby go porządnie oddać na kartce, cieszył się, że komuś podobają się jego prace, zazwyczaj nie miał komu ich pokazywać. Wziął sobie batona, którego wcześniej przyniósł mu Will i zaczął go powoli jeść, bawiąc się kosmykiem włosów.
- Jakbyś chciał zobaczyć jeszcze inne to mów, mam tego sporo, jeszcze z cztery teczki i kilka szkicowników.
Powiedział i posłał mu delikatny uśmiech. Miał ochotę pójść już spać, targanie tych wszystkich bagaży go wymęczyło.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Czw Cze 11 2015, 22:07

Skończył przeglądać prace z pierwszej teczki i wpadł na trochę głupi pomysł, ale co mu tam.
- Na dzisiaj starczy, codziennie na dobranoc możesz pokazywać mi jedną. - Wyszczerzył się głupkowato. - A tak poza tym to zajebiste masz te prace.
Przeciągnął się i stwierdził, że ma ochotę na drzemkę.
- Nie wiem jak Ty, ale ja to chyba pójdę spać. Podskoczę to łazienki i zaraz jestem. - Powiedział szykując jakąś koszulkę i spodenki, które będą mogły robić za piżamę.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Czw Cze 11 2015, 22:12

Zdziwił się lekko, ale nie miał nic przeciwko.
- Nie ma sprawy, żaden problem.
Zapewnił z lekkim uśmiechem. Pokiwał głową, kiedy ten się zbierał do łazienki i sam zaczął szukać w swoich rzeczach czegoś do spania, też musiał się ogarnąć trochę, zanim zaśnie, bo rano się nie będzie mógł ogarnąć. Po kilku minutach miał ją za dużą koszulkę i jakieś spodenki do spania, ale postanowił że najpierw ogarnie włosy, a później pójdzie do łazienki. Rozczesał je sprawnie i zaplótł w warkocza, żeby w nocy się nie poplątały za bardzo, niby rzadko kiedy tak się działo, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Pią Cze 12 2015, 12:10

Prysznic zajął mu kilka chwil, nie lubi długich i gorących kąpieli. Wrócił do pokoju i położył się na łóżku. Zgiętą w łokciu rękę położył pod głową i gapił się w sufit. Czuł, że zaraz odpłynie, więc jeszcze zanim Len wyszedł do łazienki życzył mu dobrej nocy i już po chwili smacznie spał. Nigdy nic mu się nie śniło i tak samo było tej nocy. Znowu w jednej pozycji prześpi całą noc, a rano będzie narzekał na zdrętwiałą górną kończynę.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Pią Cze 12 2015, 15:57

Odpowiedział mu tymi samymi życzeniami, wziąłrzeczy i poszedł do łazienki. Szybko się wykąpał, przebrał i wrócił do pokoju. Zachowywał się cicho, wolał go nie obudzić. Popatrzył jeszcze chwilę za okno, po czym położył się na łóżku pod kołdrą. Miał długi i męczący dzień, ale nie było tak źle, szczególnie pod koniec, chociaż współlokator trafił mu się fajny. Podciągnął kolana pod brodę i objął je ramionami, on za to się czasami wiercił w nocy, dlatego nie musiał się przejmować, że się nie wyśpi, bądź coś mu zdrętwieje. Miał nadzieję, że porządnie odpocznie przez noc.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Wallace Edan on Pią Cze 12 2015, 16:39

Obudził się rano i oczywiście nie czuł prawej ręki. Poruszał nią trochę, żeby odzyskać czucie. Musiało być wcześnie bo słońce dopiero wschodziło, ale czuł się wyspany. Szybko regenerował siły, a to było wielką zaletą. Chciał sprawdzić, które godzina, ale od wczorajszego poranka nie widział swojego telefonu. Jak zwykle. Sięgnął więc po podręcznik do biologii i zaczął się uczyć. Czas mijał mu całkiem przyjemnie. Po kilku chwilach z przyjemnością zauważył, że jest już całkiem jasno. Wstał z łóżka i podszedł do okna żeby je uchylić po czym przysiadł na parapecie i patrzył się w przestrzeń.
avatar
Wallace Edan

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015
Age : 21
Skąd : Wałbrzych

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Len Kagamine on Pią Cze 12 2015, 22:21

Obudził się, kiedy poczuł lekki powiew z uchylonego okna. Otworzył oczy i przetarł je zaraz ziewając.
- Dzień dobry.
Powiedział cicho i trochę sennie, lubił długo spać, zazwyczaj się zbyt mocno przemęczał, a później nie potrafił wypocząć porządnie. Usiadł powoli i przeciągnął się, po czym rozpuścił włosy, nie lubił kiedy były związane lub splecione, wolał czuć wiatr we włosach.
- Która godzina.
Zaczął szukać swojego telefonu wzrokiem, ale jak zwykle zapomniał podłączyć go do ładowania, więc zdechł kilka godzin wcześniej.
avatar
Len Kagamine

Liczba postów : 16
Join date : 08/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 24.

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach