Restauracja "No name".

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Restauracja "No name".

Pisanie  Trickster on Pią Maj 29 2015, 13:25

Jedno z tych miejsc, do których udasz się z szefem i jego żoną, pod stołem ciągnąc mu lachę, aby zasłużyć na podwyżkę. Elegancki lokal z uprzejmą obsługą i żarciem, którym się nie najesz, za to zapłacisz rachunek dwa razy wyższy, niż ludzka przyzwoitość wymaga. Tak, właścicielem tego miejsca zdecydowanie musi być jakiś demon. Wszystko jest tutaj nieco snobistyczne, jednak na wręczenie łapówki czy zrobienie wrażenia na Twojej randce - w sam raz!
avatar
Trickster
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 19/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 20:35

Z dostaniem vipowskiego kącika w restauracji nie miał problemu. Sam widok Kiryu w lokalu musiał nieźle zatrwożyć właściciela, którym był człowiek, dość wiele zawdzięczający demonowi. A tym bardziej komplet palców u ręki.
Unikając jakiego kolwiek kontaktu cielesnego z Dorianem poprowadził go do stolika na zaciszu, prosząc kelnera o jakiś koszyk dla kota gdy przyniósł menu, by chłopak nie musiał trzymać zwierzaka cały czas na kolanach.
Przesuwając kartę dań w stronę czerwonowłosego wycisnął z płuc powietrze i oparł się o krzesło.
Korzystając z nieobecności kelnera oraz pewności, że nikt nie będzie świadkiem tej rozmowy spojrzał na chłopaka.
-Pytaj. -rzucił bez ogródek. -Tak będzie łatwiej.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 20:51

Udałem, że wcale nie zdziwił mnie dobór miejsca, ani to jak łatwo się tutaj dostaliśmy. O święta pamięci, gdzież się podziała stara, dobra pizza w knajpce?
I on chyba nie myślał, że mam apetyt na cokolwiek. Otworzyłem, może nieco zbyt gwałtownie kartę dań, przesunąłem wzrokiem po kilku pozycjach z obojętną, znudzoną miną, znowu zamknąłem i odsunąłem od siebie.
- Mam pytać? - Zappytałem kwaśno, z niezadowoleniem w głosie. - No wiesz, sam nie wiem od czego zacząć... Może od tego gdzie i czemu, do kurwy nędzy, zniknąłeś na caaały rok?
Oparłem podbródek na dłoni, patrząc na niego wyczekująco. Tak, to z pewnością było najważniejsze pytannie.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 21:01

Zanim odpowiedział do ich odosobnionego kącika podszedł kelner wyczekując na zamówienie oraz z koszem dla Łobuza.
Cóż skoro Dori nie chce jeść, on przecież też nie będzie się opychał.
-Łososia. -mruknął do kelnera ponaglającym skinieniem głowy, karząc mu się oddalić. -Tylko.. bez tych wszystkich przypraw. -chociaż kot uraczy się wykwintnością tej restauracji.
Spojrzał neutralnie na chłopaka, któremu najruraźniej puściły już nerwy i kamienna maska. Nie ma się czym dziwić.
-Umarł mój ojciec. Musiałem się dostać jak najszybciej w swoje strony zanim ktokolwiek zacząłby szachraić w nasz...twoim życiu przeze mnie.
Spojrzał chłopakowi w oczy chcąc wybadać jego reakcje na te rewelacje.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 21:09

Przemilczałem fakt, że chce karmić kota daniem z restauracji, Łobuzowi nie zaszkodzi, a ja nie mam zamiaru kłócić się teraz oo taką pierdołę. Ze zniecierpliwieniem oczekiwałem na odejście kelnera, żałując, że nie poprosiłem o wino. Lub kawę. Lub cokolwiek onnego, co ciężko odeprać.
W czasie, gdy kot postawiony na stole obmyślał za i przeciw skorzystania z koszyka, ja wwiercałem się rozognionym spojrzeniem w demona naprzeciwko.
- Moje kondolencje.- Stwierdziłem gorzko, po czym równie gorzko się uśmiechnąłem. - Rozumiem, że było Ci TAK ŚPIESZNO, że nie miałeś czasu zostawić ani jednej, jebanej notatki. Może coś... No nie wiem... ''Żyję, nie martw się''? O, albo ''Pilna sprawa, wrócę'''? Wiesz, to by było kurewsko miłe. Myślę, że te pięć minut by Cię nie zbawiło. Mylę się?
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 21:27

-Owszem, mnie by nie zbawiło. Ale ciebie zgubiło. Mój brat, drugi w kolejce do dziedzictwa, kocha nieczyste gierki. Nie wybaczyłybm sobie, gdybym naraził cię na coś takiego.Gdyby ktoś przed tobą, znalazł ten liścik... Wolę nie myśleć jakie chore pomysłym ma w tym swoim cholernym, tepym... Przepraszam.- spojrzał raz jeszcze na chłopaka chcąc doszukać się w jego oczach zrozumienia.
Woli sto razy słyszeć, jak Dorian na niego krzyczy, niż być zmuszony do słuchania jego krzyków spowodowanych inną rzeczą...
-Teraz jest lepiej, nie chcę władzy, nie chcę tego.
Prawdopodobnie nawet to, nie ma prawa być dobrym usprawiedliwieniem na jego roczną nieobecność.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 21:37

Przez chwilę trawiłem jego... Moment, co?
- To Ty masz brata?- Wymsknęło mi się, zanim się pohamowałem. Człowiek całe życie się czegoś dogaduje...
Westchnąłem ciężko, chowając twarz w dłoniach i kręcąc głową. Pomijając już fakt, że nie rozumiem osób pokroju jego brata...
- Sabate. Idioto. Myślisz, że ktoś sprawdziłby mi telefon? - Warknąłem krótko. O ile ta historia trzymała się w miarę kupy, to jego postępowanie nie. - Esemes, krótka rozmowa... COKOLWIEK. Nie zrobiłeś nic. Zostawiłeś mnie na jebany rok. Miałeś mnie w dupie! Ja.... Ugh.
Westchnąłem ze sfrustrowaniem, spuszczając głowę. Nie wiem co myśleć. Tęskniłem za nim, tak mocno... Ale nie wiem, czy to ma sens. Po czymś takim...
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 21:50

Zaśmiał się cicho z reakcji Doriana na wieść, ze posiada brata.
-Cóż, nie straciłeś dużo z powodu braku tej informacji.... I proszę, nie mów już Sabate. Z koniecności muszęposługiwać się rodowym nazwiskiem. I tak, owszem, sprawdziliby twój telefon i wszystko co mozliwe. Gdyby to ich nie usatysfakcjonowało, sprawdziliby ciebie od stóp po czubek głowy. Zrozum mnie...
Z piorunami w oczach spojrzał na kelnera który przyniósł talerz z daniem. Pod naporem spojrzenia Kiryu oddalił się na jego szczęście bardzo szybko. demon tylko chwycił rybę i rzucił ją kotu rozstrzygając sprawę zamówienia.
-Nie mów tak... myślisz, że było mi to wszystko obojętne? Przepraszam... wiem, że dla ciebie musiałem zachowywać się jak dupek, musiałem się odciąć od ciebie.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 22:04

- Daj spokój... Skoro mnie nie sprawdzili, to widać nie było aż takiego ryzyka... Sabate. - Dodałem na końcu, złośliwie się uśmiechając. Sabate zawsze zostanie Sabate. Poza tym, nie znam jego obecnego nazwiska.
Cóż. Co miałem zrobić? Robił to... Z troski o mnie. Nie byłem pewien, czy powinienem mu wierzyć... Ale byłem tym wszystkim zmęczony. Zmęczony myśleniem o nim po nocach, zmęczony byciem samotnym, zmęczony życiem.
Ale nie tak szybko. Nie jestem tak głupi, by mu wybaczać od ręki.
- No więc... Jak rodzinne rozrachunki? Pokazałeś dzieciakowi, że ze starszymi się nie zadziera? - Zapytałem, nie bez goryczy w głosie. To jednak wynikało z moich osobistych doświadczeń... - Powinienem od teraz mówić do Ciebie ''Wasza wysokość'' czy coś?
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 22:18

-Bo nie trafili do ciebie tylko dlatego, że zanim zaczęli sprawdzać moje otoczenie, już odłączyłem się od ciebie.Zrozum to... i w ogóle od kiedy ty używasz mojego nazwiska? -mruknął spoglądając na kota raczącego się rybą.
Cóż, to chyba oczywiste, że Dorian nigdy mu tego nie wybaczy, może nawet każe mu za chwilę spadać i nie pokazywać się kolejny rok mu na oczy.
-Nie, może cię to ucieszy bądź nie, ale zrzekłem sę wszystkiego co do mnie należy. Nie chcę żadnej władzy. -podniósł na niego wzrok. -Kiryu wystarczy, jeśli chcesz mieć jescze ze mną kontakt.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 22:31

- Wiem, jak działają Psy, Kiryu. - Powiedziałem ze zmęczeniem, nachylając się lekko do niego. - Wiem też, że są sposoby, by ich oszukać... Ale nieważne. Powiedzmy, że to Twoja nadgorliwość i troska przez Ciebie przemawiały... Od momentu, gdy urządziłeś sobie nagły desant z mojego życia.
Oj, wkurzyłem go? Wyprostowałem się, opierając o obicie fotela i odgarrniając grzywkę z oczu.
- Nie moja broszka ile dziedziczysz po ojcu. - Wzruszyłem ramionami, intensywnie wbijając wzrok w jego oczy. Tęskniłem za tą czerwienią...
Prychnąłem kpiąco, kręcąc z niedowierzaniem głową.
- Serio? Aż tak mało Cię obchodzę? To śmiało. Wstań, wyjdź, i nie pokazuj mi się więcej na oczy, Sabate. - Jego nazwisko niemal wysyczałem, mrużąc groźnie oczy.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 22:45

NIe ma zamiaru wprowadzać Doriana w szczegóły brutalnej sfery jego rodu. Jeśli chłopak ciągle ma wątpliwości okej, może lepiej niech tak zostanie. Najważniejsze, że w końcu Kiryu jest tutaj, nie musi już walczyć o żadne głupie aspekty, nie jest skazany na ciągłą konttrolę młodszego brata.
W milczeniu spoglądał we wściekłe oczy chłopaka. Tak bardzo Dorian go znienawidził? Co by było, gdyby faktycznie teraz wstał i... nie! Nie może nawet tej myśli dopuszczać do siebie. Ma już dosyć tych wszystkich intryg i konspiracji. Na prawde ma dość.
-Nie interpretuj moch słów tak wrogo. Nie po to narażałem się na roczną rozłąkę z tobą, by obrazić się o byle gówno.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 22:54

...Oj.
- Więc wysławiaj się jaśniej. - Mruknąłem cicho, nieco zrażony własnym błędem.... Pal licho, mam prawo!
Wyciągnąłem dłoń po kota, który wylizywał sobie łapkę po skończonym posiłku. Przyciągnąłem go na swoje kolana, głaszcząc uspokajająco. Przy czym uspokajałem siebie, nie kota.
- Jakże bym śmiał. - Mruknąłem, patrząc na niego sceptycznie. - Po tym roku, mogę się spodziewać po Tobie wszystkiego, prawda? Rok to masa czasu, jakby nie patrzeć... Równie dobrze to nawet nie musisz być Ty.
Kłamstwo. Doskonale czułem, że to on, chociiażby po zapchu... Ale niech się jeszcze podenerwuje.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Nie Cze 07 2015, 23:07

Cholera, ok, nikt nie gwarantował tego, że będzie jak przed tym felernym rokiem, Kiryudoskonale liczył się z takim przyjęciem, ba, nawet gorszym bądź nawet jego braku. Mimo to, gdy siedzi w tym momencie przed chłopakiem, kazde jego pesymistyczne słowo to jak ostry strzał w twarz dla demona. Ale przecież to jego wina...
Przymknął oczy słysząc kolejne słowa chłopaka.
-Przepraszam, wiem że się zminiłem.
Cholera... tak bardzo chciałbym w tamtym momencie go nie zostawiać...! Cóż, może i chciał, ale nie mógł.
-Uch Dori... -westchnął pochylając głowę i łapiąc się za mostek nosa.
Przecież wiedział, że będzie nieprzyjemnie. Nikt nie powiedział, ze pójdzie gładko, że będzie jak kiedyś.
Nigdy nie będzie jak kiedyś.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Nie Cze 07 2015, 23:17

Dobra, starczy. Chyba wystarczy na dzisiaj rajdu po Kiryu i spowrotem.
Uśmiechałem się lekko, jeszcze przez kilka chwil, niemal z sadystyczną przzyjemnością i iskrą w oku przyglądając się bijącemu z myślami demonowi.
Po tym, uśmiech na mojej twarzy zamarł. Pochyliłem się powoli do przodu, przyglądając mu intensywnie.
- Powiedzmy, że Ci wybaczam. - Zacząłem, szybko unosząc palec w górę. - ALE, zanim zaczniesz się cieszyć. Wszystko po mojemu. Jasne? Co to znaczy, będziesz się dowiadywać na bieżąco.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Pon Cze 08 2015, 06:41

Słysząc magiczne słowo "wybaczam" Kiryu, jakby się przeslyszał uniósł powoli głowę zrównując się twarzą z chłopakiem. Gdy stopnowo jego pesymistycznie nastawiony umysł, trawił wypowiedź Doriana, tym większą miał ochotę po prostu go do siebie przycągnąc i jak kiedyś, już nigdy go nie puszczać.
-Obojętnie Słońce... mogę nawet pełzać na brzuchu za tobą.
By nie dopuścić do oznak rozczulenia przymknął na moment oczy. Owszem, świętuj Kiryu... ale dobrze wiesz, że już nie będzie jak przed tym rokiem.
Niestety nadszarpnięte zaufanie chłopaka dla demona stanowi duży roblem, co oznacza, że w tym momencie, jest w stanie zrobić dla niego wszsytko, czego tylko ten sobie zażyczy.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Dorian on Pon Cze 08 2015, 10:41

- Nie przesadzajmy, jak na razie nie mam takich planów... - Mruknąłem, prostując się. - Ale to się może zmiienić.
Westchnąłem ciężko, obrzucając go spojrzeniem. O resztę rzeczy dopytam na spokojnie...
- Skoro tak, możemy iść.- Powiedziałem na wydechu, wstając ze swojego miejsca i biorąc ze sobą kota.
Czułem... Niewysłowioną ulgę. Ciężar który czułem od roku zniknął jak za magicznym dotykiem. Mogłem normalnie mówić, oddychać...
Może nie do końca wszystko było w porządku, ale ku temu zmierzało. Chyba.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Kiryu on Wto Cze 09 2015, 20:31

Ok Kiryu, wdech... wydech, emocje na bok. Teraz za wszelką cenę, po prostu nie spierdol niczego już.
-Jak sobie życzysz.
Wstajać wyciagnał z kieszeni spodni mały, płaski portfel i umeścił odpowienią kwotę na stole bez proszenia o rachunek. Zresztą suma była na tyle odpwoiednia, żeby uciszyć ewentualne i niepotrzebne rozdziawanie mordy przez kelnera bądź właściciela.
Przepuszczając Doriana w drzwiach restauracji ponownie starał się by nie było nimi fizycznego kontaktu. Nadal jest świadom tego, że chłopak nie przebaczył mu do końca, a skoro jakiś szczegół ma wszystko popsuć woli nie zapeszać i dmuchać na zimne. Jeszcze przyjdzie odpowiednia pora na wszystko.

[Zt]
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "No name".

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach