Klub "Nocna Idylla"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Trickster on Pią Maj 29 2015, 13:19

Jedno z tych brzydszych miejsc, przed którymi przestrzegają dorośli. Zasikane i zarzygane łazienki, ściany w toaletach pokryte graffiti, obdrapane stoły i smętna żarówka, nad wejściem do wątpliwej sławy przybytku. Idealne miejsce by narąbać się ostro po rozstaniu i w przypływie odwagi kupić odpowiednią ilość heroiny na "Złoty Strzał". Aczkolwiek niektórzy powiadają, że możesz też sobie tutaj potańczyć i poderwać coś chętnego na jedną noc. Odradza się spożywanie czegokolwiek co proponuje karta dań, inaczej można skończyć z ciężkim zatruciem pokarmowym.

Trickster
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 19/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Jonathan Alder on Wto Sie 11 2015, 22:07

Ze wszystkich genialnych pomysłów ten był chyba najlepszy. Jon jeszcze raz zerknął na anioła, po czym uśmiechnął się półgębkiem, sprawnie manewrując między uliczkami miasta. Wycieczkę na piechotkę rozpoczęli od wymknięcia się z akademika tak, by ich wyjście nie zostało odnotowane, a następnie przez rynek i dzielnicę burżuazji zaczęli przechodzić w slumsy. Miejsce gdzie pocięte gęby nie są wynikiem cipowatych skaryfikacji, tylko prawdziwych bójek z udziałem noża, albo porachunków mafijnych. No chyba, że pocięta była stojąca przy ulicy dziwka, wtedy widać, że "tatusiek" musiał z nią omawiać interesy.
Mimo wszystko, przechodząc tamtędy już po zajściu słońca, demon absolutnie nie odczuwał od tych ludzi i mieszańców (których też było tam pod dostatkiem) żadnej chęci napaści, na co jego wewnętrzne mroczne "ja" reagowało nerwowym wzdychaniem i rezygnacją. Ale przynajmniej mocniejszych wrażeń oszczędzono aniołkowi, którego wbrew wszelkim sprzeciwom, a dodatkowo bez pytania, demon prowadził za rękę od momentu, w którym minęli klub "Lolita". Nie miał ochoty, żeby zaczepiano jego towarzysza, zwłaszcza tutaj.
Kiedy podeszli pod drzwi klubu ta niewyraźnie wisząca nad drzwiami żarówka zamigotała niebezpiecznie, jak gdyby w geście powitania, po czym znów zalśniła niemrawym, acz stałym, żółtym blaskiem.
- Jak nieznajomi będą cię częstować czymkolwiek to bierz śmiało, tylko zanim tego spróbujesz to przynajmniej mi pokaż co to i ile, okej? Niektóre z tych rzeczy mogą nie być dla ciebie najlepsze. - uśmiechnął się do Ariela szeroko, po czym pchnął drzwi, znów puszczając chłopaka przed sobą. W samym przybytku zalała ich muzyka house pomieszana z jakimś dzikim trance, co dawała typowo klubowy efekt. Ciemne pomieszczenie z kilkorgiem tańczących i nieco lepiej podświetlonym miejscem-na-barmana-i-alkohol. Demon lekko objął anioła, by go nie zgubić, po czym przepychając się między ludźmi, których było całkiem tłoczno jak na taką godzinę, przeszedł z nim do baru.
-Upijasz się od razu, czy potrzebujesz paru drinków? Bo wolałbym nie zamówić ci czegoś, co od razu zwali cię z nóg. - zaśmiał się chłopakowi do ucha, by nie musieć przekrzykiwać muzyki... za bardzo.

Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Ariel on Sro Sie 12 2015, 01:27

Szedł tam, gdzie prowadził go demon, posłusznie niczym baranek (boży). Jakoś tak nie przejmował się zanadto, że może trafić w jakieś naprawdę nieprzyjemne miejsce, gdzie psy dupami szczekają, a ludzie z równym zaangażowaniem czyhają na twój portfel, dupę, jak i życie, więc jakimże było zaskoczeniem, kiedy okolica zaczęła się zmieniać. Coraz to ciemniejsze, brudniejsze i jakieś takie mniej przyjemne uliczki, podejrzane typki i roznegliżowane kobiety, posyłające przechodniom wieloznaczne uśmieszki. Gdyby nie palce Jonathana zaciśnięte za dłoni chłopaka, to pewnie by wykonał szybki zwrot w tył i czym prędzej wracał do akademika. W sumie to był nawet wdzięczny swojemu towarzyszowi za pomysł wybrania się właśnie tutaj. Sam nigdy by swoich kroków do nieprzyjemnej dzielnicy nie skierował, a więc i nie przeżyłby swoistej przygody. W końcu niekoniecznie dawało się w tym miejscu wyczuć chociażby delikatną woń anioła, stworzenia tego typu raczej trzymały się z daleka.
Witamy w piekle.
Uśmiechnął się i przytaknął na ostrzeżenie, chociaż rzecz jasna nie miał najmniejszego zamiaru spożywać czegokolwiek, co mogło być narkotykami. Znał swój organizm i wiedział, że tego typu substancje wybitnie źle działają na jego organizm. Ale pewnie gdyby go częstowano, to przyjąłby taki "podarek" chociażby tylko po to, żeby schować to do kieszeni i obejrzeć w zaciszu swojego pokoju, a może spróbować naprawdę znikomej ilości.
- Nie potrzebuję wiele, żeby się upić, więc pozostanę przy piwie. - Odparł, pociągając nieco swojego towarzysza w dół, 12 centymetrów różnicy we wzroście skutecznie utrudniało komunikację w tym jakże głośnym miejscu. Ale muzyka nie była przykra. Anioł uśmiechnął się wesoło, mimowolnie lekko kołysząc do rytmu. Rozejrzał się też za jakimś wolnym i w miarę mało zdewastowanym stolikiem.

Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Jonathan Alder on Sro Sie 12 2015, 20:30

Komunikacja w tego typu miejscach była najzabawniejsza na świecie, a ludzi, którzy nie słyszeli, co się do nich powiedziało, łatwo było poznać po zmarszczonych brwiach, które potem zastępował uśmiech niezrozumienia i kiwanie głową, które było oficjalnym znakiem "absolutnie nie słyszę tego, co do mnie mówisz". Na szczęście szeptanie na uszko rozwiązywało podobne problemy z komunikacją. I nie tylko.
Dlatego pomimo przymusu pochylania karku demonowi wcale to nie przeszkadzało.
- Spoko - odpowiedział prostując się i kiwnął na barmana, który dobrze przygotowany, by nie wkurzać klientów, nie zachęcał do pośpiesznego składania zamówień.
- Piwo i Adios Motherfucker - krzyknął do barmana, który zmierzył ich wzrokiem, spojrzenie dłużej zatrzymując na aniele, ale nie komentując tego. Dość szybko przygotował niebieskiego drinka dla demona i nalał piwo drugiemu chłopakowi, dopiero postawiwszy naczynia na ladzie wymownie spojrzał najpierw na Jona, a potem na Ariela i uśmiechnął się szeroko, podając mocno zawyżoną cenę za napoje, do której doliczona była cena za obsługiwanie nieletnich. Alder w odpowiedzi uśmiechnął się równie szeroko, z lekką niechęcią zdejmując w końcu łapę z kołyszącego się aniołka, wyciągnął z kieszeni portfel i podał mężczyźnie żądaną sumkę. Dopiero po tej operacji chwycił szklanki z napojami i rozejrzał się po sali, tak jak młodszy szukając miejsca, w którym mogliby usiąść. Na ich szczęście jedna z dziwek dorwała nieświadomego zagrożeń biologicznych klienta i odciągnęła go od stolika, ewidentnie w jakieś bardziej intymne miejsce. Jon szturchnął drugiego ucznia łokciem, w niemym "chodź", po czym zaprowadził ich do stolika nieco na uboczu, dostawionego do nieco powycieranej niby-skórzanej kanapy. Usiadł i postawił napoje na stole. Oczywiście celowo posadził się na środku i zajął tyle miejsca, by chłopak musiał usiąść "dość" blisko niego.
-Ponieważ zdradziłeś mi, że masz słabą głowę wyrównam nasz handel informacjami i powiem ci, że preferuję drinki i tylko silne postanowienie powstrzymało mnie, od powiedzenia, że chcę do szklanki palemkę. - mrugnął do chłopaka i upił łyk koktajlu.
- Chcesz spróbować? - wskazał na swoją szklankę, jednocześnie usilnie próbując ukryć, że coś kombinuje. Na szczęście w takich ciemnościach największą uwagę zwracały świecące, jasne oczy, dzięki czemu mimika twarzy ginęła gdzieś w tłumie.

Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Ariel on Pią Wrz 25 2015, 04:28

Anioł, o dziwo, nie cyrtolił się z jakimiś krępowaniami, czy zawstydzeniami, tylko usiadł blisko demona. Na tyle blisko, żeby nie groziło anielskiemu pośladkowi smętne wiszenie poza obrębem nie do końca wygodnej kanapy, co byłoby wielce nieprzyjemne. A w sumie to nawet siedział bliżej, bo ramieniem opierał się o swojego towarzysza.
- Wiesz, przy mnie nie musisz się krępować. - Zadeklarował wspaniałomyślnie, na tyle głośno, żeby nie zobaczyć tego pełnego (nie)zrozumienia przytakiwania. - Mogłeś wziąć parasolkę, a nawet i takiego fajnego, bibułkowego ananaska.
Nie odmówił na propozycję, jaką mu złożył Jonathan, chociaż cały czas z tyłu głowy miał upomnienie od swojego rozsądku, że musi pilnować się z ilością spożytego alkoholu, albo na drugi dzień obudzi się z żalem do samego siebie i koszmarnym syndromem dnia następnego. Już nie mówiąc o ewentualności zrobienia z siebie kompletnego debila w stanie co najmniej nietrzeźwym. Pomny swojej słabej łepetyny, napił się nieco drinka o tej jakże oryginalnej nazwie... i właściwie oryginalnym smaku. Boże, czy oni wlali tu wszystko, co było na składzie? Ewidentnie dało się wyczuć alkohol o dość nieokreślonym gatunku, trochę taki ekskluzywny, niebieski kociołek Panoramixa. Ariel zmarszczył nieznacznie nos, podsuwając Jonowi piwo w niemym "spróbuj, smakuje zupełnie tak, jak każde inne, tanie piwo" i podniósł wzrok na swojego towarzysza. Aż go na chwilę zamurowało.
- Cholera, jakie ty masz oczyska! - Wyrwało mu się bardzo inteligentnie, zanim zdążył pomyśleć... właściwie cokolwiek. Parę sekund później dotarło do niego, że nie dość, że bardzo nieuprzejmie się gapi, to jeszcze bardzo niemądrze się odezwał, więc czym prędzej postanowił to zmienić i jakoś się poprawić. - Znaczy, no... fajne oczy. Widzisz w ciemności? - Arrrgh, kurna. Tak, to na pewno było elokwentne. Ariel, jesteś debilem.

Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Jonathan Alder on Pią Wrz 25 2015, 09:11

-Zapamiętam, na następny raz dodatkowo poproszę, żeby mi zamiast niebieskiego dali różowy.- spojrzał na aniołka przekornie i stuknął palcem w szklankę.
-Tak dla dopełnienia wizerunku samca alfa. - dodał i pokręcił głową. Sensu w takim ananasku nie widział, ale w sumie o taki zwykły plaster ananasa na brzegu szklanki by się pokusił. Ale nie ma co gdybać i żałować, jego ostrożność w temacie alkoholi nie obowiązywała i do końca ich pobytu tutaj chyba jednak uda mu się wypić wszystkie ulubione wariacje na temat kolorowego, zmieszanego z "czymś" alkoholu. Z podsuniętego przez chłopaka piwa, szybko pociągnął łyk, po czym oddał mu szklankę do łapek.
-Jak na tutejsze, to jest to bardzo dobre piwo. - no w sumie rzeczywiście, jak na tanie i w dodatku chyba rozwadniane piwo, to właśnie to dawało jeszcze radę. Zapewne ku zaskoczeniu klientów przygotowanych na coś gorszego i samego barmana, który najpewniej sądził, że rozcieńczył je bardziej. No ale jakoś zarabiać trzeba!
Na okrzyk chłopaka odpowiedział mocnym zdziwieniem, a następnie hamowanym śmiechem, co łatwo było zobaczyć po drganiu zwróconych w dół, i utrzymywanych tam jedynie siłą woli, kącików ust. Demon chwilę pochichotał sobie bezgłośnie, po czym upił łyk drinka i dopiero po tej serii zabiegów znów zwrócił się do Arielki, już pozornie spokojny.
-Dziękuję. - powiedział spokojnie i zbliżył swoją twarz do twarzy aniołka tak, by ten mógł zerknąć nieco bardziej w jego ślepia, ale jeszcze bez konieczności zezowania przy tym.
-Niestety nie. Ale mają inne fajne zastosowania. - zniżył głos niemal do szeptu i przesunął twarz tak, by następne zdanie wyszeptać wprost do ucha chłopaka.
-Dzięki nim mogę zaglądać w dusze innych istot. - przekręcił nieco głowę, dzięki czemu podczas prostowania się do normalnej pozycji siedzącej, przejechał ustami po uchu i policzku anioła. Po zajęciu poprzedniej pozycji wlepił w chłopaka ślepia, dalej ledwo hamując śmiech.

Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Ariel on Sob Wrz 26 2015, 05:13

Nadąsał się nieco, kiedy demon zaczął się śmiać, mimo tych nieco nieudolnych prób ukrycia swojego rozbawienia. Chyba nawet już lepiej by było, gdyby po prostu otwarcie okazał swoje rozbawienie, niż tak się z tym męczył, przynajmniej nie rozśmieszałby i jednocześnie nie wprawiał w zakłopotanie swojego towarzysza. Ariel postanowił sobie, że od tej pory będzie już zważał na swoje słowa i reakcje, nie da Jonathanowi kolejnego powodu do chichotów. Jeszcze się demon zapowietrzy i tyle z tego będzie.
- No to... - Zaczął i nie dokończył, rozproszony wpierw bliskością tych niesamowicie przyciągających wzrok, jarzących się tęczówek i przy okazji samego Jona, a potem... O MÓJ BOŻE.
Anioł miał dziwne wrażenie, że jego mózg po raz pierwszy w życiu po prostu się wyłączył i zaczął resetować. Nawet nie miał głowy, żeby zastanowić się, czy faktycznie demon może zajrzeć wgłąb jego duszy, czy jest to zwykła bujda, na jaką można wyrwać w klubie mniej ogarniętą panienkę, bo w sumie tak to brzmiało. Zamiast tego skupił się na bodźcach, które przed chwilą przekazało mu jego ciało i zdawać by się mogło, że nadal czuje ten delikatny dotyk, pomimo, że jego towarzysz już się odsunął.
Nie... wydawało mi się, na pewno. To czysty przypadek...
Ariel powtarzał to sobie jak mantrę, bo akurat na tyle był w stanie złożyć rozlatane myśli. Z zażenowaniem poczuł, jak na policzki i szyję powoli wypełza mu zdradliwe ciepło, przez które całe jego oblicze pokryło się pąsem. Świetnie, czy mógł zrobić z siebie jeszcze większego kretyna? Czym prędzej odwrócił się i sięgnął po piwo, żeby zapić zawstydzenie.

Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Jonathan Alder on Pon Wrz 28 2015, 20:08

Obserwował to zakłopotanie aniołka z nieukrywaną satysfakcją, która przez naturalny wyraz jego twarzy, jak zwykle, wyglądała jak grymas pogardy w połączeniu ze zmrużonymi oczyma. I chyba nikt nie wpadłby na to, że on tak prezentuje radość.
A jednak!
-Chciałeś coś powiedzieć? - zaczął mówić, by nieco rozluźnić atmosferę i wyciągnąć Ariela z jego rozmyśleń. W takich momentach przydałoby się jednak to widzenie w ciemności, bo twarz pierzastego zniknęła mu w ciemnościach po wyłączeniu świateł stroboskopowych. Zresztą przez taki zabieg zmniejszyła się ilość tańczących, którym walące po gałach światło dawało coś na kształt dodatkowej jazdy. Każdy lubi co innego...
Wraz ze zmniejszającym się na parkiecie tłumem, który powstał nie wiadomo kiedy, zmniejszał się też hałas. Demon spokojnie oparł się o nieco podartą kanapę, i począł z umiarkowanym uporem (co jakiś czas zdarzyło mu się odwrócić głowę w stronę baru) wpatrywać się w Ariela.
-Ale widzisz, te oczy są umiarkowanie potrzebne. Zazwyczaj wiem czego ktoś pragnie najbardziej. Ty też jesteś dla mnie jak otwarta księga. - to nie tak, że był nazbyt pewny siebie, on skrupulatnie realizował zamierzone cele na ten wieczór, a na liście stanowczo nie miał wprawiania aniołka w obawę o to, czy szpera w jego duszy, czy może jednak tego nie robi.
To jest chyba umiarkowanie pożądane podczas poznawania innych...

Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Ariel on Pią Paź 23 2015, 13:49

Na szczęście wraz z ilością spożytego alkoholu anioł powoli się rozluźniał, bo inaczej zapewne już by się zaczął naprędce żegnać, wymawiając nauką, czy pracą domową z historii. A przecież nikt nie chce mieć tyłów z historii, czyż nie? Ale zamiast tego po prostu odstawił na stolik szklankę zawierającą jeszcze tylko kilka łyków złotego trunku i nieco "znieczulony" etanolem, znów podniósł wzrok na Jonathana. Te jarzące się w ciemnościach ślepia nadal przywodziły mu na myśl przyczajonego drapieżnika, ale efekt nie był już aż tak piorunujący. W sumie można przywyknąć, chociaż dzielenie pokoju z kimś takim byłoby przyprawiające o koszmary.
- Czytasz we mnie ja w otwartej księdze? - Zapytał, przechylając lekko głowę. Czyżby? No, właściwie spora część jego rasy była aż do bólu schematyczna i przewidywalna, więc nie trzeba było być mistrzem, żeby domyślić się, o czym myśli większość "pierzastych". - No to w takim razie co wyczytałeś? Czego pragnę ja?
Zastanowił się. W sumie to pytanie było takie egzystencjalne, że anioł przez chwilę poczuł się jak cholerny filozof. Tak, zdecydowanie powinien nieco przyhamować z przyjmowaniem płynów wyskokowych, przy jego nietolerancji... Chociaż z drugiej strony, zanurkował dziś w rzeczce przez siedzącego obok demona. Dziwniej, ani gorzej to już chyba nie będzie.

Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub "Nocna Idylla"

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach