Salon wspólny.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Salon wspólny.

Pisanie  Trickster on Pią Maj 29 2015, 12:35

Miejsce, gdzie można odpocząć, pogadać ze znajomymi, poznęcać się nad słabszymi, pograć w coś lub znaleźć miłość swojego życia, cokolwiek komukolwiek pasuje. Z wystroju podobne do biblioteki, z tym, że jest tu zdecydowanie mniej książek, bo w sumie jedynie jedna półka. Jest za to spory, bo zajmujący niemal jedną trzecią ściany telewizor, z którego jednak rzadko można zrobić użytek, gdyż prędzej wywoła się gównoburzę pod tytułem "Ale ja nie chcę tego oglądać!", niż obejrzy sobie w spokoju nowy odcinek swojego ulubionego serialu. Stoi tutaj kilka skórzanych sof z ciemnym obiciem, pasujących foteli i stolików. Z parapetów zrobiono użytek i zmieniono je w wygodne miejscówki dla tych, którzy chcą pobawić się w nostalgiczny cosplay Mickiewicza.
Ściany są wyłożone ciemną boazerią, zaś podłoga ciemnoczerwonym, całkiem wygodnym jak na wykładzinę dywanem.
avatar
Trickster
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 19/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Czw Lip 16 2015, 21:57

Cóż... Trzy dni to chyba wystarczająco? Kochana, stara, dobra zasada trzech dni. W końcu rozpoczął ją już Jezus i tak dalej... A Dorian miał zamiar tą tradycję kultywować. W końcu nie chciał, aby Sabate myślał, że Dory nie wiadomo jak był zdesperowany, wytęskninony i tak dalej.
A to, że był, to już inna rzecz.
Tak więc, dnia trzeciego, siedząc w poprzek fotela w salonie bawił się telefonem i zastanawiał, czy powinien może poczekać na jakiś znak z niebios, czy już wybrać numer. W dłoniach miętosił nieco sfatygowaną karteczkę, którą dostał trzy dni temu od Kiryu.
Kilka razy wybierał numer, po czym rezygnował. A może powinien napisać SMS'a?
Westchnął ciężko, kręcąc ze zrezygnowaniem głową. "Vien, weź się w garść, on się boi Ciebie bardziej, niż Ty jego!"
Tak sobie powtarzawszy stale w głowie, po raz n-ty wystukał numer, który znał już chyba na pamięć, klikając zieloną słuchawkę.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Pon Lip 20 2015, 21:37

Ok... Bywa, nie spodziewał się wielkiej radości i zaborczości ze strony młodego demona. Rozumie to aż nazbyt dlaczego. Ale on jest zbyt zdesperowany by ponownie to zjebać. Nie odpuści , nie ma zamiaru odpuścić za nic w świecie. Nie teraz, gdy widzi choć mały cień szansy w tym wielkim burdelu.
Wiedziony tęsknotą i brakiem odzewu ze strony Doriana postanowił sam tu przyjść, w nadziei że nie zostanie odesłany z powrotem.
W momencie gdy jego dłoń dotknęła klamki, w kieszeni
spodni poczuł wibracje oznajmujace połączenie przychodzące. Tylko dwie osoby znają ten numer. Lecz skoro jedna z nich, z powodu swojego położenia nie jest obecnie w stanie wykonywać jakie kolwiek telefony, dzwoniącym jest osoba, znajdującą się właśnie za tymi drzwiami.
Z lekkim uśmiechem naparł na klamkę i otworzył drzwi stając w przejściu.
-Tak, słucham?
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Pon Lip 20 2015, 22:35

Życie ma wiele niespodzianek. I ta sytuacja z pewnością była jedną z nich. O ile Dory nie do końca lubi normalne niespodzianki, ta z pewnością miała jakiś swój urok.
Przyłożył telefon do ucha, przechylając się przez podłokietnik fotela, tak, że głowę miał skierowaną w dół. Niefortunnie, nogi były w stronę drzwi, więc wpatrywał się w przeciwną ścianę. Jebać niezbyt zadowolony wzrok jakiegoś skrzydlatego przy oknie, jemu tak wygodnie.
Chociaż za długo sobie tak nie posiedział.
Pierwsze co poczuł, to całkiem znajomy zapach zsynchronizowany z dźwiękiem otwieranych drzwi, który sprawił, że sam do siebie zmarszczył czoło. Na wszystkie diabły, początki schizofrenii?
Dopiero jednak głos aż nazbyt podobny do tego w głośniku sprawił, że Dorian podniósł głowę. Nadal z telefonem przy uchu.
Z lekkim skonsternowaniem wlepił wzrok w białowłosego demona, mrugając kilka razy.
-...Wow. Ochrona w tej szkole naprawdę ssie. - Powiedział w końcu powoli, unosząc brew do góry.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Pon Lip 20 2015, 23:54

-Właśnie dlatego postanowiłem sam wziąć sprawy w swoje ręcę. -mrugnął jednym okiem w kierunku Doriana i zamknął po cichu drzwi za sobą.
Wchodząc w głąb pomieszczenia podszedł do fotela, na którym siedział młodszy demon. Oparł się jednym ramieniem o zagłówek i wyciągnął powoli z dłoni czerwonowłosego komórkę. Przerwał połączenie i odstawił telefon na stolik stojący tuż obok fotela.
Cóż, najwyraźniej nie on jeden nie mógł wytrzymać tej trzydniowej ciszy między nimi. Choć może Dorian nie był tak oszalały na tym punkcie jak on sam, nawet znikome ślady zainteresowania z jego strony ocieplały mu dzień. No tak, w końcu sam kiedyś przyznał, że jest on dla niego jak małe, prywatne słońce.
-Co porabiasz? -mruknął nad jego głową nawijając delikatnie na palec kosmyk jego czerwonych włosów.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Wto Lip 21 2015, 00:09

Cała ta scena wydawała się Vien'owi nieco zbyt nierealna, by czuć zażenowanie wgapiając się w drugiego demona. Obserwował uważnie, jak Kiryu zamyka drzwi, śledząc wzrokiem każdy ruch.
W tym momencie naprawdę nienawidził siebie samego. Tak strasznie chciał udawać nieporuszonego spotkaniem, wyluzowanego i z podejściem "no spoko, jest fajnie"... Ale głupi uśmiech wydawał się sam pchać na jego usta, bez zapytania właściciela o wcześniejszą zgodę. I to coraz nachalniej, w miarę jak Kiryu podchodził bliżej do fotela, co próbował zwalczać przygryzaniem ust. Pikawa wariowała na sam widok starszego demona, apogeum osiągając, kiedy mężczyzna wyciągnął dłoń w stronę telefonu. Palce Vien'a jakoś niespecjalnie stawiały opór. Chłopak wypuścił urządzenie z ręki, nie przerywając kontaktu wzrokowego z drugim demonem.
- Wiesz... - Zwilżył lekko usta językiem, podnosząc się i opierając łokciami o podłokietnik - Miałem plan pouprzykrzać Ci życie, ale się nieco spóźniłem. A Ty?
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Sro Sie 05 2015, 13:22

-Ja chyba dość już ci nauprzykrzałem -mruknął cicho i wypuścił z palców kosmyk jego włosów.
Powoli obszedł fotel stając przed chłopakiem i spojrzał na jego twarz. Z zaskoczeniem stwierdził, że nie widzi na niej obojętności czy pogardy, lecz wręcz przeciwnie...
I nagle, po prostu coś w nim puściło wszelkie łańcuchy, na których trzymały się jego wszystkie hamulce. W mgnieniu oka znalazł się przy Dorianie i klęcząc przy nim obejmował go w pasie.
-Przepraszam... Boże, tak bardzo cię przepraszam. -z czystym żalem położył głowę na jego kolanach hamując łzy.
Nie potrafił sobie wybaczyć, że nie znalazł innego rozwiązania niż takie chamskie zniknięcie na tyle czasu. Jednak, myśląc co by mogło się zdarzyć, gdyby jego brat dotarł do Doriana... Nic nie było słuszne w takiej sytuacji, postępował najostrożniej jak mógł, ale i tak zranił swoje Słońce.
Z rozdarcia nad własnym wyborem poczuł jak łzy wyciskają mu się z oczu. Nie miał pojęcia czy to ze szczęścia, że w końcu ma swój skarb przy sobie, czy z własnej głupoty.
-Dorian... -uniósł głowę żeby spojrzeć chłopakowi w oczy -Zrozum, bałem się o ciebie, tak strasznie się bałem, że coś ci się stanie. -ze szlochem wtulił się z powrotem w uda młodszego demona. -Przepraszam cię.
Nie był w stanie sam sobie wybaczyć, a teraz skomle o zrozumienie przez tego, kogo skrzywdził najbardziej? Zasługuje chyba tylko na najgorsze.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Sro Sie 05 2015, 22:30

- Lubię, jak mi je uprzykrzasz... - Mruknął z rozbawieniem i całkowicie szczerze. Chociaż patrząc przez pryzmat ostatniego roku, była to dosyć słaba impreza... Mina nieco mu zrzedła, kiedy zauważył nie do końca pozytywny nastrój Sabate...
Pociągnął się, przysiadając z lekkim zaniepokojeniem i obserwując "krążącego" demona. Nawet idiota poznałby, że coś jest nie tak. Najwidoczniej nerwowa atmosfera udzieliła się nawet pedziowi na parapecie, który niezbyt już zwracał uwagę na swoją książkę, a ukradkiem obserwował dwójkę przy fotelach.
Już otwierał usta by spytać o co chodzi... Kiedy wydarzyło się coś, co nieco zburzyło jego dotychczasowy spokój.
- Hej. Hej, hej, hej, co Cię tak nagle naszło?! - Zapytał z lekką paniką w głosie, unosząc dłonie w geście bezradności. Nie był do końca pewien czy powinien zacząć go zagłaskiwać, czy wziąć za ramiona i zacząć trząść by się ogarnął.
Moment... Czy on PŁAKAŁ?!
Tak, totalnie. Jedno spojrzenie w zaszklone oczy starczyło, aby Dor, mimo zupełnego braku swojej winy w tym całym syfie poczuł się jak najgorsze gówno w całym tym grajdołku.
- Okej, totalnie rozumiem, jest okej, jesteś tutaj, to się liczy, no nie? - Kolejne słowa padały niczym z armaty, podszyte nutką paniki w głosie młodszego demona. Z poddenerwowaniem głaskał Sabate po włosach, mając nadzieję, że to pomoże niczym w przypadku kota. Kurwa, nigdy nie był dobry w pocieszaniu kogoś!
- Daj spokój, nie było tak źle, skupiłem się na ocenach i w ogóle! Nooo... - Jęknął, zsuwając dłonie na jego ramiona i delikatnie próbując go podnieść... Czego poniechał po kilku sekundach. Powinien dać mu się wypłakać, czy co...?
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Sro Sie 05 2015, 23:19

Faktycznie jest chyba największym idiotą jakiego kiedykolwiek świat widział. Znika na od cholery czasu i jeszcze trochę, pojawia się bez zapowiedzi, abrakadabra jakby nigdy nic, a teraz marnuje mu czas swoim żałosnym zachowaniem. Pięknie, ty kretynie.
-Wybacz. –mruknął unosząc głowę pod naporem dłoni młodszego. –Nie chciałem cię tak denerwować, przepraszam…. –otarł wierzchem dłoni samotną łzę w geście ogarnięcia i powrotu do normalnego, trzeźwo myślącego stanu.
Nie ma pojęcia nawet w tej chwili jak ma się zachowywać, nie wie co powiedzieć, co zrobić… żeby ewentualnie nie zostać wykopanym przez Doriana. Ale wie przynajmniej jedno, że musi mu coś dać.
Wyciągnął z tylnej kieszeni spodni malutki, skórzany woreczek, z którego chwilę później wyciągnął coś, co już dawno miał zamiar dać młodszemu demonowi, tylko nie miał zbyt okazji, żeby to zabrać. A teraz, kiedy nasiedział się w swoich rodzinnych stronach, w końcu przywiózł to tutaj.
-Nie musisz tego nosić jeśli nie chcesz, po prostu chcę ci to dać i wiedzieć, że w razie czego masz to gdzieś ze sobą. –wyciągnął dłoń Doriego i wysypał na nią zawartość woreczka.
Z cichym brzękiem na dłoń demona wyleciał łańcuszek z białego złota, na którym wisiała malutka, ozdobna klepsydra również zrobiona z tego samego materiału co ogniwa w wisiorku. W środku znajdował się piasek, zebrany z ziem rodu, z którego wywodził się Kiryu. Niezależnie od grawitacji, piasek przesypywał się w środku sam, pod wpływem własnego widzimisię.
-To małe ustrojstwo to mała cząstka tego, co potrafi każdy, kto choć przez moment stał na czele mojego rodu. Jeśli chcesz, możesz zażyczyć sobie, by dowiedzieć się czegoś o przeszłości, teraźniejszości bądź przyszłości. Tylko jedno życzenie. –spojrzał Dorianowi w oczy. –I przy okazji będę wiedział gdzie jesteś, ponieważ to ja jestem przywiązany do tej klepsydry. Co oznacza, że to ja odpowiem ci na to pytanie. Rozumiesz?
Spoglądając na twarz czerwonowłosego miał tylko nadzieję, że ten nie rzuci tego w ścianę i nie wyjdzie z oburzeniem.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Czw Sie 06 2015, 14:26

Ze zdezorientowaniem ale i ulgą przyjął nagłą poprawę stanu Kiryu. Gdyby go nie znał to uznałby pewnie, że cała ta śpiewka z płaczem była wyreżyserowana... Na szczęście go znał. W miarę.
- Nie, wszystko gra, jest okej... - Uspokoił go, już nieco spokojniej. Po chwili zastanowienia opuścił dłonie, rozluźniając się w miarę. Sam także potrafił być humorzasty, no ale..
Może i to dziwne, ale przez chwilę, kiedy Sabate sięgał do kieszeni, przez głowę przeleciała mu myśl, że wyciągnie on pistolet i strzeli sobie w łeb. Przed chwilą wyglądał na tak przybitego, że to w sumie całkiem realna opcja była... Tak więc w sumie ulżyło mu, kiedy ten wyciągnął z kieszeni.. Coś.
Zmarszczył lekko czoło, za wskazówką wyciągając dłoń. Ostrożnie zawinął łańcuszek na palce, unosząc zawieszkę na wysokość oczu. Przez chwilę przyglądał się z zafascynowaniem jak piasek w klepsydrze porusza się z góry na dół, przesypując powoli, kontemplując przy okazji co powinien zrobić... Wątpił raczej, by Sabate chciał go przekupić. A nawet jeśli, wolał nie prowokować kolejnego załamania nerwowego u starszego demona.
- Jedno. - Potwierdził, by dać znać, że zrozumiał, odwzajemniając spojrzenie. Nie był do końca pewien, dlaczego Kiryu zdecydował się na taki prezent... Może chciał go mieć na oku? Tak w razie czego? Chyba powinno go to zaniepokoić, jednak o dziwo niespecjalnie się tym przejął. Mało tego! Nachylił się nad drugim demonem, kładąc wolną dłoń na tyle jego głowy, a następnie pocałował krótko, ale czule.
- Dziękuję. - Powiedział, uśmiechając się do niego lekko i zapinając łańcuszek na swojej szyi.
Potem przyjdzie czas wypytać go o cały ten natłok informacji, który właśnie dostał.
- Hm... Zgaduję, że będziesz zły, gdybym zapytał Cię teraz co zjem jutro na śniadanie. - Zagadnął, poprawiając krótko włosy, po czym znowu nachylając się nad Kiryu, kładąc dłonie na swoich udach.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Pią Sie 07 2015, 12:02

Nie, wszystkiego… ale nie tego się spodziewał. Czekał na uderzenie w twarz, wywalenie klepsydry, oskarżenie o napastowanie go oraz zawracanie mu głowy sobą i niepotrzebnymi śmieciami. Kiedy Dorian pochylił się nad nim i pocałował go delikatnie, miał wrażenie, że wszystko w nim krzyczy w środku ze szczęścia. Nadal nie potrafił zrozumieć, jak czerwonowłosy jest w stanie wybaczyć mu wszystko, co Kiryu zrobił.
-Nie bardzo. –uśmiechnął się lekko przyglądając się, jak łańcuszek z klepsydrą zawisa na jego szyi.
Co prawda byłby lekko zawiedziony takim pytaniem, nie pomyślał, żeby sklecić kolejną klepsydrę, zresztą… nie miałby nawet na to czasu. Ledwo co zdążył zrobić tą, którą dopiero dał chłopakowi.
Korzystając z okazji, że młodszy z demonów ponownie nachylił się nad nim uniósł powoli rękę i wplótł palce w czerwone włosy Doriana spoglądając mu w oczy. –Dziękuję.
Sam do końca nie wiedział za co, czy za to, że chłopak nie wywalił go na zbity pysk stąd, nie zignorował go, kiedy ten nagle sobie powrócił, czy może za to… że dał mu po prostu szansę.
Nie mogąc się powstrzymać objął mocno jego drobne ciało i przycisnął do swojej piersi. Tak bardzo mu tego brakowało, co on nawyprawiał? Jak on wytrzymał w miarę stabilnej psychice bez Doriana przy boku? Nie ważne, po prostu ma go przy sobie. I nie ma w tym momencie cholery, która mogłaby ich rozdzielić. Chyba że czerwonowłosy nie będzie sobie tego życzył...
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Pią Sie 07 2015, 18:41

Oczywiście nie miał zamiaru wykorzystywać tego pytania w tak błahy sposób, nawet jeżeli nieco kusiło, czy po odpowiedzi można zjeść coś innego... Ale nie, szanował prezent od niego, nie zmarnuje go!
Ta... I to by było na tyle, jeśli chodziło o bycie surowym i kapryśnym. Przynajmniej na obecną chwilę. Nie miał serca zmusić się do bycia wrednym dla demona.
- Nie jestem pewien za co... Nie skojarzyłem, że robimy sobie wcześniejszą Gwiazdkę, więc nic dla Ciebie nie mam. Wybacz. - Stwierdził, uśmiechając się z rozbawieniem, po chwili zawahania odwzajemniając uścisk. Dla siedzącego nadal na parapecie skrzydlatego chyba za dużo było już tych uczuć, bo z głośnym trzaskiem książki, zaszczyciwszy ich wcześniej oburzonym wzrokiem, wstał i ewakuował się mało dyskretnie z pomieszczenia.
- Powodzenia przy wyjmowaniu kija z dupy... - Mruknął tak cicho, by tylko Kiryu słyszał, zerkając ponad jego ramieniem na drzwi. Tolerancja rasowa tolerancją, ale ile razy nie widział niektórych chujków z dodatkową parą kończyn to nie wiedział, czy się śmiać, czy płakać...
Poczekał, aż Kiryu po dobroci, sam się od niego odkleił, po czym usiadł z powrotem normalnie. Zerknął krótko w stronę telefonu...
A chuj. Nieco wredny może być.
Sięgnął po leżące na stoliku urządzenie, coś zaczynając w nim majstrować.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Nie Sie 09 2015, 21:41

-Wiesz... jakoś wystarczy mi tylko twoja obecność. Jest dość ciekawym prezentem, bo w zestawie dostaję różne rozmaitości... -no bo w końcu życie z młodszym demonem nie jest wcale takie nudne, jakby się na pierwszy rzut oka mogło wydawać.
Zaśmiał się cicho słysząć komentarz Doriana skierowany w stronę zbulwersowanej osóbki, która najwyraźniej z ich powodu opuściła właśnie pomieszczenie, w którym się znajdowali. Cóż... jemu tu nic nie przeszkadza.
-Jak zwykle uroczy. -uśmiechnął się do chłopaka odsuwając się od niego.
No bo przecież ile może go tak miażdzyć ramionami? Czerwonowłosy też tak najwyraźniej sądził, gdyż z nadmierną ciekawośćią zajął się swoim telefonem komórkowym, prawdopodobnie, z wiadomego celu - by nieco poddenerwować starszego z dwójki obecnych w salonie.
-Rzeczywiście, uroczy jak zawsze. -mruknął cicho z nutką kąśliwości. -Ładna jest chociaż? -uniósł brew spoglądając znacząco na komórkę, w której grzebał właśnie Dorian. -Mam się bać konkurencji?
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Sro Sie 12 2015, 23:16

- No ba, nerwicę i siwiznę zawsze dorzucam gratis. - Wyszczerzył się, przeczesując dłonią włosy Kiryu. No, przynajmniej tą część, która się ostała. Będzie musiał potem spytać, gdzie zgubił resztę...
Skrzywił się minimalnie, wykrzywiając z niezadowoleniem usta.
- Uroczy to może być kotek. Albo dwa kotki. A ja jestem męski i przystojny. - Dumnie przeczesał włosy, odchylając głowę majestatycznie do tyłu. Po czym szybko wrócił do ekraniku.
Zagłębił się w odmęty aplikacji na telefonie, udając wielce zafiksowanego. Nawet obie dłonie trzymał na nim, a to rzadkość! Co prawda ignorowanie Kiryu nie było celem samym w sobie, a jedynie chwilowym środkiem, jednak on nie musiał o tym wiedzieć.
- Mocne 9/10. Żałuj, że nie widziałeś. - Rzucił lekceważąco, puszczając mu oczko znad telefonu. - A czy się bać... No nie wiem. Zależy jak na to spojrzysz. To moja siostra, a mnie incesty raczej nie kręcą.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Pon Paź 12 2015, 21:53

Czując dłoń chłopaka w swoich włosach nieznacznie przechylił głowę układając ją w dłoni Doriana i zmrużył oczy chichocząc na jego słowa.
-Oczywiście, że jesteś męski i przystojny, nigdy w to nie wątpiłem. -Pochylił się nad czerwonowłosym i złapał jego policzek w "cioteczny" uścisk. -Ty mój mały mężczyzno. -cmoknął chłopaka w czoło i wyciągnął mu ponownie telefon z dłoni odkładając na stolik. -Kiedyś nas zapoznasz. W końcu ja nie jestem z nią spokrewniony. - połał Dorianowi oczko naśladując jego gest sprzed momentu.
Radość radością... ale nie podoba mu się zbyt w tym budynku. Zbyt wiele par oczu, zbyt wiele podejrzeń. Wolałby jednak zamiast na wszystkich innych ewentualnościach, skupić się na pewnym ktosiu, któremu ma zamiar od teraz poświęcać maksiumum uwagi.
-Przejdziemy się? Bez żadnch wściekłych pierzastych, telefonów i innych rzeczach, które mogą przeszkodzić...
Jeśli odmówi mówi się trudno. Spyta za kolejne pięć minut.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Dorian on Wto Paź 20 2015, 23:29

Twarz chłopaka wykrzywił niepocieszony, wręcz udręczony wyraz, kiedy starszy demon rozpoczął atakować jego tkankę skórną. Nie żeby coś, ale zmarszczki Dorianowi nie groziły, więc nie było potrzeby jej w ten sposób uodparniać. Toteż nic dziwnego, że z gardła chłopaka wydobyło się warknięcie przepełnione frustracją w równym stopniu co jego mina. Uniósł dłonie prawdopodobnie mając zamiar odciągnąć ręce Kiryu od swojej biednej twarzy, ten na szczęście szybko zakończył tortury, unikając krwawej łaźni.
-Ciociu, Twoje wąsy mnie drapią... - Burknął, rozcierając lekko zaczerwieniony od maltretowania policzek. Pocałunek był niby słodką rekompensatą, ale cholera...
Udał, że się wzdryga, gdy niezbyt przyjemny widok rozpostarł się w jego umyśle.
- Zapomnij. - Skwitował szybko, ucinając tym marzenia o płomiennym romansie białowłosego. - Nie miałbyś u niej szans, wiesz... Chcę Ci zaoszczędzić rozczarowań.
Cóż, nie wyszedł mu plan podręczenia go. Bywa. Nie każdy mroczny plan musi wypalić. Będzie miał jeszcze sporo okazji.
- Mmmm... - Zaskrzypiał, rozkładając się na fotelu i mrużąc w zamyśleniu oczy. Iść czy nie iść...? Nieco pizga złem na podwórku... Czy mu się chce...
Dobra, ile można siedzieć na dupie. Poza tym, odkąd zmieniła się dyrekcja w szkole jest dosyć... Hm. Co prawda nie inwigilują ich, ale ciągle ma wrażenie, że ktoś mu się przypatruje... Najwyraźniej już go dopada schizofrenia.
- Okej. - Powiedział nagle, od razu wstając z fotela. - Ale musimy zajść do mnie po kurtkę czy coś.
avatar
Dorian

Liczba postów : 35
Join date : 02/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Kiryu on Pon Lis 16 2015, 20:25

Ah, te siostry. Nigdy nie wiesz czego się możesz spodziewać. Chociaż, jeśli miałaby to być niemal kopia Doriana... Mogłoby być zabawnie. Ale z kolei wolałby nie mieć do czynienia z gorliwą nadopiekuńczością wypalającą mu dziurę w głowie. Że też wcześniej nie pytał o to... Cofając się myślami w przeszłość zdał sobie sprawę, że jeszcze nie słyszał nic o siostrze Doriana. Cóż, rodzina rodziną, nigdy nie wiadomo co można zastać w domowym ognisku. Może chłopak nigdy nie wspominał o swojej rodzinie,  ponieważ jest to dla niego jeden z tych tematów, przez które na pewno nie dostajesz wypieków na twarzy i słowotoku. A jako że Kiryu sam rodziny mile nie wspomina, nigdy nie pytał młodszego demona o te sprawy.

Widząc wstającego z fotela chłopaka uśmiech mimowolnie, leniwym kursem wpłynął mu na usta. Wyprostował się i podszedł bliżej niego spoglądając mu prosto w oczy, jednocześnie nachylając się dość mocno nad nim, niby to w wiadomym celu. Zastygł na dłuższy moment nad jego sylwetką napawając się jego widokiem, zapachem i słodką, małą nutką przyjemności z małego droczenia się z młodszym demonem.
-Nie ma sprawy. -posłał mu konspiracyjny uśmiech i łapiąc go za dłoń wyprowadził z pomieszczenia, kierując się do pokoju Doriana i po coś, co mógłby na niego włożyć.
avatar
Kiryu

Liczba postów : 38
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon wspólny.

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach