Las Setek Kłów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Las Setek Kłów

Pisanie  Trickster on Pią Maj 29 2015, 11:25

Ciągnąca się kilometrami puszcza, zamieszkana przez setki niezbadanych dotąd gatunków owadów, roślin i zwierząt. Widok jelenia z pięcioma porożami nie powinien nikogo dziwić, bowiem w pobliżu znajduje się jeden z wielu portali używanych przez mniej wprawione w przechodzeniu do świata ludzi demony, które własnych nie umieją utworzyć. Widać ma to jakieś oddziaływanie na miejscową florę i faunę. Jak łatwo się domyślić, większość nie jest zbyt pokojowo nastawiona... Do kogokolwiek. Jednak obecność wielu przydatnych ziół i innych organizmów przyciąga mimo wszystko w to miejsce wiele osób.
Puszcza sprawia mroczne i nieprzyjazne wrażenie. Drzewa rosną tak gęsto, że po wejściu w głąb nie uświadczy się zbyt wiele słońca, pomijając występujące co jakiś czas polanki. Przez las przepływa także rzeka, nad brzegiem której można wypocząć i odsapnąć, o ile nie boimy się, że w trakcie relaksu coś skoczy na nas z drzewa i wgryzie się w kark.
avatar
Trickster
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 19/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Pon Lip 20 2015, 21:28

Pieprzyć zakazy!
Od dziecka był takiego przekonania, które pogodne sąsiedztwo w Kręgu tylko w nim wzmocniło. Właśnie dlatego biegał po lesie, do którego wstęp był teoretycznie zabroniony przez zarząd szkoły. Nie ma to jak pogodne truchtanie z grozą ataku przez dzikie stworzenia, które zaczną uciekać i skowyczeć gdy tylko cię zobaczą... A co do zgubienia, to było to umiarkowanym problemem. Wystarczyło go przywołać. Skoro może go to wyciągnąć z łóżka umieszczonego na samym dnie piekielnych czeluści, to z lasem też sobie poradzi. Do tego skrzydła i cała reszta możliwości. Wystarczy powiedzieć, że czuł się bezpiecznie biegnąc po leśnych ścieżkach, podśpiewując i ciesząc oczy cudowną pogodą, która na pewno popsułaby się, gdyby miał wcześniej jakieś plany związane z wypoczynkiem na świeżym powietrzu. I pewnie biegałby tam dalej, gdyby nie to, że dyro wyrósł pod jednym z drzew jak spod ziemi i wywołał małą palpitację kamiennego serca u Aldera, który zgodnie z zasadą "jak cię nie złapią, nie dadzą ci kary" zmienił kierunek tak szybko jak mógł. I we właśnie taki sposób, przebiegłszy kilkanaście ładnych kilometrów, znalazł się w części miasta absolutnie do szkoły nie należącej. Zwolnił dopiero przy rzece, od której zaczął się kierować na tereny lasu położone nieco bliżej miasta. Zatrzymał się na chwilę przy jednej przerośniętej sośnie, wziął kilka głębokich wdechów, po czym wrócił do normalnego tempa biegu.
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Pon Lip 20 2015, 21:48

Po wyjściu z akademika, kroki jakoś tak bezwiednie poprowadziły Ariela przed siebie, byle dalej od całego tego zgiełku, mieszaniny wielorasowych woni, niepokojącego łaskotania nie zawsze przychylnej i znanej chłopakowi magii. Cały czas zbaczał w kierunku lasu, wchodząc w jego ostoje dopiero, kiedy miał niejaką pewność, że nie łamie już zakazów szkolnych, a ta część terenu nie wchodzi w część kompleksu i jest po prostu lasem. Niepomny ostrzeżeń spokojnie kluczył ścieżkami, co i rusz zapuszczając się w chaszcze, by przyjrzeć się jakiemuś rzadkiemu, bądź nieznanemu okazowi. Takie tam małe zboczenie istoty zafascynowanej naturą.
Z pękiem pięknie pachnących ziół dotarł w końcu nad rzekę meandrami przecinającą las i przysiadł nad jej brzegiem, bose stopy zanurzając w jej czystym nurcie, póki jakaś podejrzanie wyglądająca ryba nie postanowiła zeżreć mu palca. Drobne zaklęcie odstraszające było dość skuteczne, chociaż roztoczyło wokół delikatne wibracje towarzyszące anielskiej magii. Ale co tam, jeśli przywabi to jakieś dzikie zwierzę, to zawsze można ratować się Pixem, czyż nie?
Minuty mijały, a do siedzącego nad wodą Ariela powoli docierało, że właściwie nie ma pojęcia, skąd przyszedł, ani gdzie jest wyjście z lasu. Epicki palmface idealnie zaakcentował jego załamanie własną głupotą.
- Na wszystkie kręgi piekieł, ty skończony idioto... - Zrugał się, posyłając złe spojrzenie tej samej co wcześniej rybie, która najwidoczniej postanowiła, że obserwowanie go z odległości metra jest zajebiste.
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Pon Lip 20 2015, 22:11

Wszyscy miłośnicy natury wiedzą, że krajobraz każdego lasu jest inny, niesamowity, pełen różnorodności biologicznej i życia. Jednak biegnącego Jona obchodziło to wszystko jakby mniej, a monotonny obraz lasu wywołał na jego twarzy minę typowego zombie.
Drzewo... Drzewo... Drzewo... Drzewo... O! Drzewo!
Chłopak przewrócił oczami, po czym skręcił znów w stronę rzeczki.
A czego się kretynie w lesie spodziewałeś?
Zrugał wewnętrznie sam siebie i wybiegł z między drzew w kierunku, z którego dobiegała jakaś milsza, niż w innych częściach lasu aura. Miał akurat szczęście, że trafił na moment, w którym właściciel tejże milszej aury pieprznął się w łeb, mamrocząc do siebie coś o kręgach piekielnych, a czego Jonathan nie usłyszał. Jednak pierwsza część wypowiedzi wystarczała, by wzbudzić jego zainteresowanie. Pewnie przez to swoje cholernie złośliwe wychowanie, ale zamiast zakrzyknąć radosne "Hej ho!" od samego wyjścia z krzaków postanowił zrobić coś normalniejszego dla swoje rasy i bezszelestnie, w okamgnieniu pokonał odległość, która dzieliła go od chłopaka. Z rozbawionym uśmiechem igrającym na ustach, pochylił się nad prawym ramieniem chłopaka i zwrócił uwagę na rybę, która po prostu gapiła się na anioła. Zmarszczył brwi i zerknął na chłopaka.
-Ale ty wiesz, że w tym lesie wszystko jest nasączone piekielną magią i chciałoby cię upierdzielić? - zapytał go dość spokojnym tonem, znów powracając do ryby, która, o ile Aldera nie mylił zmysł wzroku, otworzyła trzecie oko i nim też zaczęła łypać na aniołka.
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Pon Lip 20 2015, 22:33

Dlaczego nie wyczuł zbliżającego się demona? Czemu nie ostrzegło go, tak jak zazwyczaj, lekkie mrowienie między łopatkami? Cóż, być może dlatego, że cały ten las przesycony był specyficzną energią pochodzącą z portalu do głębi. Albo po prostu ryba miała jakieś hipnotycznie właściwości. Dość, że usłyszawszy nagle nad uchem czyjś głos, anioł podświadomie uaktywnił swoje zdolności, a demoniczna aura uderzyła w niego jak obuchem. To wszystko wystarczyło, żeby ze zduszonym okrzykiem zerwał się z miejsca, odskakując i obrócił w stronę swego nieoczekiwanego rozmówcy. Niestety, takie nagłe zrywy, obroty i skoki często skutkują nieszczęściami, więc i w tym wypadku inaczej być nie mogło. Nikczemna grawitacja w połączeniu z utratą równowagi zaowocowała ni mniej ni więcej, tylko widowiskowym wypieprzeniem się niebiańskiej istoty wprost w rzeczny nurt, ku nieskrywanej radości zmutowanej ryby.
- Oszalałeś!? - Wyrzucił z siebie z wyrzutem, kiedy tylko wynurzył się z wody, czym prędzej z powrotem uciekając na brzeg. W obecnej chwili bezpieczniejsze wydawało się towarzystwo demona, niż łuskowatego koszmarka z trzema oczami. Demony przynajmniej nie gryzą bez powody w stopy.
- Wiem, że wszystko tu jest piekielne, ale liczę na odrobinę przyzwoitości. - Bąknął, wykręcając swoją bluzę z wody. Całe szczęście, że nie zdecydował się dziś na ten biały, kaszmirowy sweterek... - W sumie nawet ta ryba wydawała się być bardziej złośliwa, niż agresywna. Może to wszystko czuje, że nie jestem wrogo nastawiony.
Zrezygnował z mechanicznego pozbywania się wody z ubioru, uwagę przenosząc na demona.
Cóż, jeśli wszyscy z piekła tak wyglądają, to już wiadomo, czemu ludzie grzeszą...
Prawie natychmiast odgonił od siebie tę myśl, rozbawiony własnym rozkojarzeniem. Doprawdy, czasem wychodził na naprawdę małostkowego. A przecież stereotypy są krzywdzące, nie każdy demon wygląda jak skrzyżowanie Araba z kozą.
- Jestem Ariel. - Zdecydował się przedstawić, żeby nie wyjść na gbura. Szybko ocenił strój i lekkie zasapanie rozmówcy, więc postanowił to kurtuazyjnie skomentować. - Widzę, że trening w toku...
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Pon Lip 20 2015, 23:20

Kiedy chłopak zaczął krzyczeć, Jon wyprostował się gwałtownie, po czym znów się schylił, tym razem wyjąc ze śmiechu, przez to nie mając żadnej szansy na ratowanie chłopaka przed upadkiem do wody, chociaż nawet wyciągnął w jego kierunku rękę. Chwilę za późno, ale chęci były!
Kiedy biedaczysko wynurzyło się z wody, Alder powoli otarł łzy z kącików oczu, oddychając głęboko nieco się wyprostował, ale nie mógł pozbyć się uśmieszku półgębkiem, który wskazywał na jego niesamowite rozbawienie.
-Wybacz. Nie wiedziałem, że aż tak się przestraszysz, ale... - parsknął krótkim śmiechem. - Przepraszam, ale ta twoja mina była tego warta.
Jon szybko obrzucił spojrzeniem, wyłażącego na brzeg aniołka. Widać skrzydlaty nie miał problemów z radzeniem sobie ze swoim małym "wypadkiem" i całkiem nieźle się ogarnął, więc bez wyrzutów sumienia demon otaksował go wzrokiem, oceniając, że chyba poza urażoną dumą i zmoczonymi ubraniami nic mu nie będzie.
No i rzucił okiem też na jego ciało, które jednak pozostało niewidoczne spod warstw mokrych ubrań. A niech to!
Na stwierdzenie o jego nastawieniu przechylił lekko głowę. Co to niebiańskie stworzenie miało w uroczej główce? Podszedł krok bliżej anioła, pochylając się nad nim do umiarkowanie przyzwoitej odległości, jednocześnie zaglądając mu głęboko w oczy. Nie tylko po to, by upewnić się, że chłopak nie zwariował, ale też żeby wprawić go w zakłopotanie. Taka pasja. Cóż zrobić.
-Ty naprawdę sądzisz, że bycie miło nastawionym hamuje ataki? A drapieżnik częściej rzuca się na groźnego niedźwiedzia czy na miłego zajączka? - zapytał i wyprostował się. To typowo anielskie myślenie było dość irracjonalne i niepraktyczne. Zwłaszcza w tym lesie, w otoczeniu wybitnie podejrzanej ryby. - Wiesz, nie sądzę, żeby jakieś piekielne bydle zwracało uwagę na nastawienie potencjalnego obiadu. Ja bym nie zwracał...
Uśmiechnął się szerzej, ukazując uzębienie, które przywodziło na myśl drapieżnika, ale potem, by zaznaczyć, że żartował, puścił chłopakowi oczko.
-Złośliwa ryba? A może się w tobie zakochała? - zadrwił lekko.
-Miło mi, Jonathan, ale możesz mi mówić Jon. - powiedział szybko na przedstawienie się anielskiego, i wyciągnął do niego rękę. - Widzę, że trochę zmokłeś...
No skoro już mieli obrzucać się takimi dziwnymi spostrzeżeniami...
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Pon Lip 20 2015, 23:46

Świetnie, jeszcze się z niego diabelski pomiot nabijał. Naburmuszony chłopak mimowolnie nadął lekko policzki, krzyżując na piersi ręce. Taka tam lekko postawa zamknięta, ale jak tu pozostać w pełni pozytywnie nastawionym do świata, kiedy zimna woda swobodnie spływa po całym ciele, przemaczając najmniejszy nawet skrawek materiału. Ariel miał nieprzyjemne wrażenie, że w okolicy krzyża ma nawet jakiś wodorost, czy inną oślizgłą cholerę. Jeśli to coś zacznie pełzać, to zapewne podniesie się pisk.
- Naprawdę nie powinieneś tak zaskakiwać ludzi... - Burknął, odwracając wzrok, niby to tylko po to, by sprawdzić, czy jego bukiecik ziół nadal leży spokojnie na trawie. No bo przecież nawet przed sobą by nie przyznał, że przenikliwe spojrzenie demona było dla niego odrobinę krępujące. Zbyt intensywne, jakby zaglądał wgłąb duszy.
- Nie wyglądam zbyt zjadliwie. Z resztą woń anioła jest drażniąca dla większości stworzeń z Głębi, a nie apetyczna. - Wyjaśnił swoją poprzednią wypowiedź. Doprawdy, żeby musiał tłumaczyć się ze swojego pokrętnego myślenia przed demonem? Właściwie nie wiedział nawet dlaczego czuł się zobligowany do składania wyjaśnień? Może faktycznie działał na niego fakt, że demon naprawdę nie wydawał się być wrogo nastawiony, chociaż wyraźnie sobie kpił. W sumie kto by nie kpił z takiej siermięgi, jaką okazywał się być Ariel. A te białe, proste zęby z nieco zbyt ostrymi kłami nie robiły na nim jakiegoś wielkiego wrażenia. Widywał w życiu bardziej przerażające rzeczy.
- Jeśli ta ryba faktycznie się we mnie zakochała, to proponowałbym inny podryw, niż podgryzanie stóp. To może działać w podstawówce. - Uścisnął dłoń Jona, chociaż nie mógł pozbyć się nieprzyjemnego wrażenia, jakie wywoływał w nim dotyk tej mrocznej istoty. Właściwie, skoro już sobie tak miło konwersowali... - Nie wiesz może, jak wyjść z lasu? Chyba trochę się zgubiłem.
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Wto Lip 21 2015, 00:16

Anioły miały to do siebie, że bardzo często nie wychodziło im przestawanie bycia uroczym. I tu był tego klasyczny przypadek. Całe to naburmuszenie chłopaka wywołało u Jona tylko lekkie pokręcenie głową.
I nutkę zadowolenia, kiedy pierzasty odwrócił głowę. Sam nie wiedział skąd mu się takie zboczenie wzięło, ale skoro mógł je realizować bez robienia innym krzywdy, to chyba wszystko było okej!
-Wiem. Ludziom tak nie robię. Oni za łatwo dostają zawałów. - powiedział niesamowicie wprost spokojnie. Na wypowiedź o zjadliwości uniósł brwi z lekkim niedowierzaniem.
-Jak spadałeś z nieba, to na pewno nie uderzyłeś się w głowę, maleńki? - zapytał, chociaż chłopak wcale znów takim maleństwem nie był. Jakoś tak wyszło, wszyscy musieli się z tym pogodzić. - Śmierdzę?
Pytanie było dziwne, ale miało na celu pokazanie chłopakowi, że siarka to tylko mit... No może w piekle była, ale...
Demon przysunął się ponownie do anioła, tym razem spokojniej i nie nachalnie. Prawda była taka, że nawet spocony, świeżo po bieganiu nie mógł śmierdzieć. To nie wchodziło w rachubę. U niego powodowane to było zdolnościami paktujących, kuszeniem i całą resztą tego badziewia, ale cóż... Bardzo mało demonów, które znał śmierdziały, chyba że ich moce miały takie właściwości. Poza tym, jak do cholery mieliby wytrzymać w w gorącym piekle ze śmierdzącymi demonami? Naprawdę. W tamtym miejscu temperatura i ilość podłych istot były wystarczającym utrapieniem.
- Może nie sprawdzaj swojej teorii w praktyce, co? - zaproponował ugodowo, żeby chłopak już nie musiał tłumaczyć swoich wierzeń. - Jak dla mnie, to jesteś całkiem apetyczny, jeżeli to cię pocieszy,
W sumie nie zastanawiał się nad wydźwiękiem tych słów, bo z lekkim zdegustowaniem sięgnął do włosów chłopaka i ściągnął z nich coś, co wyglądało jak bardziej "żelowata" moczarka kanadyjska. Wrzucił prawdopodobną roślinkę do rzeki.
-Do ciekawej podstawówki chodziłeś - parsknął śmiechem i pokiwał głową na pytanie chłopaka.
-Wiem. I mogę cię wyprowadzić, ale powiedz mi... Co za to dostanę? - zapytał z diabolicznym uśmiechem, który w połączeniu ze ślepiami dawał iście demoniczny efekt. Aniołek wydawał się miły, więc i tak by go tu nie zostawił, ale skoro tak miło im się przekomarzało...
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Wto Lip 21 2015, 04:19

- Nie spadłem z nieba, tylko urodziłem się już tutaj, wśród przyziemnych. - Skwitował, udając, że absolutnie nie załapał dowcipu demona. A przy okazji od razu zdradził się z faktem, że nie jest kolejną istotą, która przeżyła już milenia, nabierając doświadczenia i mądrości pokoleń, tylko jest znacznie bardziej... ludzki? Coś w tym rodzaju zapewne. Na kolejne pytanie demona mało się nie roześmiał. Och, czyżby on sam tego nie dostrzegał? Wydawać by się mogło oczywistym, że przedstawiciele obu ras tak na siebie reagują, a tu jednak okazuje się, że niekoniecznie.
- Nie tyle śmierdzisz w dosłownym sensie, tylko... - urwał, szukając słów, które najlepiej mogłyby opisać, o czym teraz właśnie myśli. - Po prostu jesteśmy wyczuleni na tę subtelną woń demona. I nie należy ona do zbyt przyjemnych dla kogoś, w kim płynie anielska krew. W sumie wasza aura też jest dla nas bardzo charakterystyczna, taki system obronny.
Całkiem apetyczny? Czyżby się przesłyszał? Ariel z niedowierzaniem popatrzył na swego rozmówcę, starając się dojść do tego, czy był to kolejny niewybredny żarcik, czy też Jon faktycznie uważał anioła za niezgorszy wariant obiadowy... Na wszelki wypadek chłopak postanowił zachować jako taki dystans i mieć się na baczności, żeby nie skończyć w piekarniku. Mimowolnie się uśmiechnął, wizja samego siebie w formie posiłku była zbyt absurdalna.
- Dziękuję. Gdybym miał kiedyś ideę bycia zjedzonym, to się zgłoszę... - Wymamrotał z lekkim rozkojarzeniem, w głowie szukając pomysłu, czego też mógłby chcieć demon za tak drobną przysługę, jak wyprowadzenie kogoś z lasu. "Twojej duszy, idioto", zakołatało mu w myślach, ale czym prędzej to odgonił. Nie można być tak małostkowym. - Spełnię Twoje trzy życzenia, jak rybka. - Mimowolnie zerknął w stronę wody.
Tak.
Nadal tam była
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Wto Lip 21 2015, 14:10

Olał to zignorowanie komplementu. Ma całą drogę przez las na wprawianie chłopaka w zakłopotanie i na pewno z tego nie zrezygnuje!
- A podobno anioły to takie miłe i sympatyczne stworzenia. - powiedział spokojnie, kręcąc głową. - Trzeba było powiedzieć "tak, śmierdzisz Jon", a nie wygłaszać takie przykre, rasistowskie komentarze na temat swoich uprzedzeń. To naprawdę niemiłe, wiesz? Demony też mają uczucia...
Zamilkł nagle i nieco skonfundowany pokręcił głową. No dobra, wciskanie kitu wciskaniem kitu, ale w takie brednie to nikt nie uwierzy.
- Nigdy nie wierz w to, co powiedziałem o uczuciach. Czasami kłamanie wciąga mnie za bardzo. - powiedział i westchnął. - I nie wiem dlaczego anioły tak mają, ale ja jako demon nie czuję się źle w waszym towarzystwie.
To, że ich zapach kojarzył mu się z owocami, ostatecznie z szarlotką, postanowił przemilczeć. W obliczu ostatniego komentarza o tym, że jest apetyczny zabrzmiałoby to nieco dwuznacznie... I niebezpiecznie.
Ale chyba mniej, niż te trzy życzenia, które zaproponował chłopak. Czy on w ogóle zastanowił się nad tym, co powiedział? I do kogo? I jak bardzo kusząca była opcja wykorzystania takiej możliwości... I niestety, ale demoniczna część jego osobowości zdecydowała wykorzystać tę szansę.
- Niech będzie, Rybeczko. - powiedział spokojnie, i zarzucił mu rękę na szyję i lekko go do siebie przyciągnął. Jednocześnie zaczął iść, kierując się z nim w las. - Trzy życzenia brzmią dobrze. Obiecuję wykorzystać je właściwie.
Odsunął się nieco od chłopaka, zabierając ramię z jego karku, jednak wystawił dłoń w jego stronę.
-Będę szedł szybko, więc lepiej złap mnie za rękę.
O tak! To było naprawdę konieczne. Nie robił tego tylko dlatego, że chciał... Wcale. W zdaniu celowo nie użył trybu rozkazującego, ani prośby, by nie odpadło mu pierwsze życzenie.


Ostatnio zmieniony przez Jonathan Alder dnia Wto Lip 21 2015, 19:05, w całości zmieniany 4 razy
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Wto Lip 21 2015, 18:30

- Demony nie mają uczuć? - O ile posądzanie o rasizm nie było szczególnie interesującym tematem do dalszego pociągnięcia w danym momencie, z racji tego też, że było tylko żartem, o tyle zagadnienie odnośnie sfery uczuciowej demona zafascynowało chłopaka. - Ale że tak... w ogóle? Jakoś trudno mi w to uwierzyć.
Teoretycznie byłoby to zgodne z tym, co niektóre anioły uważały o istotach z Głębi, ale zazwyczaj takie podania i miejskie legendy dyktowane były po prostu zwykłą zawiścią, jaka od zawsze była mianownikiem stosunków między jedną rasą a drugą. Nikt racjonalnie myślący nie wierzyłby w te złośliwości. Co innego, kiedy słyszy się o tym właśnie od jednego z demonów.
Ależ oni muszą mieć cholernie smutny żywot, bez zakochiwania się i takich pierdół...
Zesztywniał lekko, kiedy został objęty ramieniem. Może "rybeczkę" jeszcze by jakoś przeżył, ale taka bliskość innej, praktycznie obcej istoty odbierała mu do pewnego stopnia swobodę ruchów, więc jakaż była jego ulga, kiedy demon w końcu cofnął rękę i nieco się odsunął. Przy okazji w sercu Ariela zakiełkowała wątpliwość, czy aby te "trzy życzenia" się nie zwrócą boleśnie przeciwko niemu. W końcu po tonie Jona można by wysnuć różne, niekoniecznie dobre wnioski, a teraz jeszcze może (w granicach rozsądku) zażądać czegokolwiek.
- Uwierz, nie mam aż tak krótkich nóg, żeby nie nadążyć za Tobą... - burknął, ale jednak ujął dłoń demona. Cóż za farsa.
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Wto Lip 21 2015, 19:26

Zamilkł na chwilę, zastanawiając się nad tym pytaniem. Nie mógł wypowiadać się za wszystkich, ale jakieś ogólne pojęcie miał.
-Zależy od demona i od rodzajów uczuć. Ja na przykład czuję złość, pożądanie, czasami nawet radość, ale częściej wynika ona z satysfakcji albo czegoś złego, więc nie uważam jej za pełne uczucie. - zaczął, idąc nieco szybciej, obejmując delikatnie dłoń anioła swoją. Wolał przypadkiem nie zmiażdżyć mu palców, więc cały czas pilnował siły uścisku. - Jednak moje pozytywne uczucia w porównaniu do tych ludzkich są chyba nieco przytłumione. Słabsze. A tam gdzie się wychowałem chyba nikt nie miał żadnych pozytywnych odczuć przez całe swoje życie. Za to cholernie mocno czuję te negatywne. A co do miłości i nienawiści, to nie jestem pewien. Osobiście uważam, że demony nie są w stanie pokochać innej istoty. Prędzej uwierzyłbym w ich miłość do przedmiotu lub stanowiska.
Jak na wszystkie standardowe wywody Aldera ten nie tylko był przeprowadzony umiarkowanie logicznie, ale jakoś trzymał się sensu! To pewnie przez to, że mówił powoli i zastanawiał się nad tym, co powie dalej. I czego dalej mówić nie powinien.
- Ale kto wie, może jakieś demony są do tego zdolne... Ale to tylko gdybanie, natomiast faktem jest, że wszystkie demony potrafią kłamać. I nie uwierzyłbym, gdyby mi któryś wyznawał miłość. - odwrócił głowę do chłopaka i uśmiechnął się półgębkiem, przytrzymując jedną z gałęzi drzewa, by mogli pod nią przejść.
- A jak jest z aniołami? Naprawdę we wszystkim widzicie dobro, różowe okulary i te sprawy? - zagadnął dość pogodnym tonem, nie tylko po to, by podtrzymać rozmowę, ale też z czystej ciekawości. No skoro tak handlują informacjami.
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Wto Lip 21 2015, 22:57

Te demony to jednak są dziwne.
A na pewno dziwne są dla osoby, przez której całe życie przewijały się silne, burzliwe emocje w każdym możliwym rodzaju i odcieniu. W sumie teraz nawet wydaje się być to silniejsze przez ten przeklęty okres dojrzewania, który postanowił nie szczędzić nawet anioła. Tak więc wyobraźnia tu nie pomagała, Ariel nie umiał postawić się na miejscu swojego rozmówcy. To było trochę zbyt odległe.
- Zapamiętam i postaram się nie ufać demonom w sferze romantycznej. - Zawyrokował, pesząc się nieznacznie, kiedy demon przytrzymał jego dłoń. Głupio by się było przyznać, że ten pewny uścisk sprawiał, że chłopak czuł się jak dziewczyna uciekająca ze szkolnym łobuzem na wagary. Bardzo dziwne wrażeniem ale jednocześnie dawało nieco satysfakcji.
- Nie widzimy we wszystkim dobra, ale staramy się je odnaleźć. - Sprostował, zastanawiając się przez chwilę nad tym, co jeszcze może powiedzieć na ten temat. Uh, ależ trudno tłumaczyło się tak proste rzeczy istocie o odmiennej ideologii i systemie wartości. Powinno to być jednym ze szkolnych przedmiotów. Jakaś psychologia tłumu, czy inny badziew, na którym uczniowie i tak by przysypiali. Ale zapewne pewną wiedzę by wynieśli. - Chociaż u aniołów, które brały udział w wojnie zanika to poszukiwanie dobra. Realizm je wypalił. - Dodał z nutą smutku w głosie, mimowolnie mocniej zaciskając palce na dłoni Jona. Żeby było zabawniej, chwilę później drugą ręką strzelił sobie kolejnego dziś facepalma, marszcząc lekko brwi z frustracją. No i po co on błądził tu godzinami? Wszystko jak psu pod ogon. - Cholera! Nie wziąłem ziół...
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Sro Lip 22 2015, 23:04

-Za to jesteśmy wspaniałymi towarzyszami zabaw typu "seks bez zobowiązań". W razie czego pamiętaj żeby się do mnie zgłosić. - powiedział, nie pokazując po sobie rozbawienia. A niech anielski myśli co chce, Alderowi takie układy nigdy nie przeszkadzały. Były wręcz preferowane, bo potem nikt nikomu nie robił scen i wszystko było w jak najlepszym porządku.
Zamyślił się na słowa Ariela. To bardzo przykre, że nawet u niebiańskich stworzonek wygasało coś takiego jak chęć poszukiwania dobra w każdym, zwłaszcza przy tym, że on nie słyszał by jakiś demon w całości wyparł się złości, gniewu czy innej ważnej części swojej osobowości. No ale cóż. Co gatunek to nowość. No i nie mógł zaprzeczyć, że życie każdego sprowadzało do poziomu, w którym zaczynał dostrzegać wady wszystkich swoich wyobrażeń na temat otaczającego go świata. Ale czort tylko jeden wiedział jak i na kogo to działało, bo z niego na ten przykład zrobiło miękką bułę, która zachowywała się mało demonicznie. Żadnego zamiłowania do krzywdzenia biednych i nieszczęśliwych, ani do grzebania cudzych marzeń. Dobrze, że przynajmniej lubił walczyć, bo stałby się cholerną czarną owcą rodziny. Chociaż nie można powiedzieć, że nie był głównym pretendentem do tego tytułu.
Mocniejsze uścisk na jego dłoni wywołał u Jona szerszy uśmiech. Jakoś mimowolnie zwolnił nieco do spacerowego tempa i jak się okazało - bardzo dobrze, bo i tak dalsza droga nie miała sensu.
Dalej z lekkim uśmiechem przewrócił oczami, odwzajemnił mocniejszy uścisk, po czym puścił rękę anioła. Wyciągnął telefon i słuchawki i podał Arielowi, by nie musieć tego wszystkiego potem wyplątywać z niskich gałęzi drzew.
-Zaraz wrócę, a ty w tym czasie postaraj się tu nie umrzeć. - powiedział i już miał wbiegać w zagajnik, żeby znaleźć te cholerne zielska, ale jego oczy wylądowały na przemoczonym ubraniu chłopaka.
Ja stanowczo powinienem mieć aureolę.
Spokojnie zdjął swoją koszulkę i podał aniołowi z wyraźnym "bierz, bo żal patrzeć" wypisanym na twarzy.
-Przebierz się. I się stąd nie ruszaj. - powiedział stanowczo i lekkim truchtem ruszył przez las do miejsca, w którym spotkał chłopaka i zakochaną rybę.
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Czw Lip 23 2015, 20:11

Nawet nie zdążył jakoś logicznie zareagować, a już w rękach trzymał telefon, słuchawki... i koszulkę swojego podejrzanie ekshibicjonistycznego kompana. Przecież było ciepło, ubrania i tak wyschłyby za niedługo, nie trzeba było się aż tak poświęcać... A przez ten kategoryczny ton Ariel przez chwilę miał ochotę zaliczyć to jako jedno z trzech, życzeń, ale ostatecznie zrezygnował z tego, komórkę chowając do kieszeni, by móc swobodnie zdjąć bluzę. Od t-shirta czuć było wyraźnie tę specyficzną, demonią woń... ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, czy coś. Wzruszywszy ramionami wciągnął na grzbiet obiekt swej kontemplacji i usiadł na mchu, umilając sobie czekanie grzebaniem w playliście Jona. Ewidentnie ktoś tu za bardzo lubi pewien zespół.
- Tak, niczego tak nie pragnę, jak seksu z demonem. - Burknął sam do siebie pod nosem, lekko przy tym marszcząc brwi. Nie miał nic do ludzi, którzy wyznawali ideę schadzek bez zobowiązań, ale w naturze anielskiej to po prostu nie leżało... a nawet gdyby, to Ariel nie miał za sobą tego typu przeżyć, więc po prostu podchodził sceptycznie do zagadnienia, oraz do niewybrednego żarciku demona. Ot życie.
Ujął w palce miękki materiał koszulki i przez chwilę walczył z pokusą powąchania jej, ale na szczęście usłyszał przedzierającego się z powrotem przez chaszcze Jona. Jeszcze tego by brakowało, żeby zaczął się wydurniać w jego obecności. Starczyło już, że trzymał go za rękę.
- Wiesz, naprawdę nie musiałeś się wracać...
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Czw Lip 23 2015, 23:17

Kurwa, gdzie to dokładnie było...
Myśl przeleciała po głowie, ale na szczęście nie musiała się tam zadamawiać, ponieważ demon dość szybko odnalazł i strumyk i zerwane przez chłopaka zieleniny, które capnął w łapę i już miał odbiegać, ale postanowił, że zerknie jeszcze na rybę. Zakochanego w aniołku stwora już nie było, więc Alder spokojnie mógł potruchtać do miejsca w którym porzucił skrzydlatego.
-Wiesz, naprawdę nie musiałeś ich tam zostawiać... - powiedział, podchodząc, po czym pochylił się nad chłopakiem, wyjął mu z ręki bluzę, a na jej miejsce włożył mu w łapę chabazie. Osobiście uważał, że bieganie po lesie to jedno, ale bieganie po lesie z chwastami w ręce czyniło go zbyt podobnym do wszystkich porąbanych nimf leśnych albo elfów z typowo tolkienowskich powieści. Zwłaszcza z tymi długimi włosami. Co on był, Legolas?! Własnie dlatego wybrał tachanie przemoczonej bluzy zamiast roślinek. Wyprostował się i ponownie wyciągnął rękę w stronę Ariela, gdzieś tam we wnętrzu czarnej duszy ciesząc się, że ten go posłuchał i nie poszedł w cholerę. Kiedy nie musiał go szukać, zastanawiając się czy nic go jeszcze nie zjadło, wszystko wydawało się nieco prostsze. Dodatkowo spacer był całkiem dobrym zakończeniem wędrówki po lesie.
- Idziemy za rączkę, rozebrałeś mnie, chodzisz w moich ubraniach, przyniosłem ci kwiaty... Przełamanie pierwszych lodów mamy z głowy. Trzy pierwsze randki chyba też, a ja dalej nic o tobie nie wiem! - zagadnął go pół żartem, pół serio, ale z prawdziwą nadzieją, że anioł powie coś więcej. Zaczął iść równo z chłopakiem, tak by dalej wskazywać kierunek wędrówki, ale jednocześnie moc zerkać na twarz aniołka. Jakoś tak miał, że lubił patrzeć na rozmówców.
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Pią Lip 24 2015, 21:46

- Całkowicie o nich zapomniałem, przez całą tę kąpiel, którą mi poniekąd zaserwowałeś. - Mruknął, zaciskając palce na swoim bukieciku ziół. Naprawdę, jak mógł być na tyle roztrzepany, by nie zabrać ze sobą czegoś, za czym przez pół dnia łaził po tym lesie. To już naprawdę jakiś wyższy poziom chodzenia z głową w chmurach. Chociaż... może dało się jakoś to wytłumaczyć obecnością demona? To nie do końca przyjemne mrowienie między łopatkami każdego mogłoby skutecznie rozkojarzyć, nie tylko Ariela. A przynajmniej tak sobie wolał to wszystko tłumaczyć.
Nie bardzo chciał rozstawać się ze swoją bluzą, ale co miał powiedzieć skoremu do pomocy Jonathanowi? "Nie, sam poniosę. Nie chcę, żeby pachniała tobą"? Z resztą i tak będzie musiał wyprać ubrania. Gdyby nie fakt, że w wodzie żyły naprawdę niepokojące kreatury, to ta kąpiel nawet by mu się podobała, w końcu się schłodził... ale na litość boską.
- Właściwie to sam się rozebrałeś, nawet nie musiałem Cię do tego namawiać. - Zauważył rozbawiony jego dziwną uwagą. - Ale tak ogólnie to się zgadza. Trzy randki zaliczone jak nic.
Cóż za fascynujący dzień! Gdyby ktoś rano powiedział mu, że zaraz po wprowadzeniu się do akademika pozna dwa tak odstające od stereotypu demony, to by nie uwierzył. Gdyby ta osoba dodała, że z jednym z nich będzie szedł za rączkę przez las, to chyba roześmiałby się w twarz tejże personie. A tu proszę. I jeszcze musiał wymyślić coś na to niewypowiedziane "opowiedz coś o sobie". Najgorsze możliwe pytanie, jakie można komuś zadać.
- A cóż tu o mnie można się dowiedzieć... Dopiero co wprowadziłem się do akademika, dzielę pokój z wodnym demonem... - Wyliczał, cały czas uważając, żeby nie powiedzieć czegoś dziwnego, lub możliwego do użycia przeciwko niemu samemu. Żadnych głębszych zwierzeń, w końcu to istota z Głębi. - Mam 17 lat i strasznie słabą orientację w terenie. I boję się murzynów, więc ulżyło mi, że jesteś biały.
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Jonathan Alder on Sob Lip 25 2015, 19:58

Widział te nieme obiekcje na jego buźce! Po prostu je widział! I zaczął poważnie się zastanawiać nad zapachem swojego ciała. Może ten aniołek nie był rasistą, tylko na chwilę próbował być taktowny i po prostu mu nie powiedział?
J, weź się w garść! Nie śmierdzisz, bo jesteś kusicielem. To anioły są dziwne!
Takie upomnienia wcale mu jednak nie pomagały. Ale sam problem z zapachem też był na drugim miejscu, bo skoro skrzydlaty jednak szedł tak blisko niego, to nie mogło być aż tak koszmarnie! Zatem wszystko było pod kontrolą.
Na osobiste wyznanie chłopaka po prostu zaczął się śmiać, patrząc na anioła z niedowierzaniem.
-No nie wierzę... - z szerokim uśmiechem pokręcił głową. Nie był radosny. Coś może bawić, jednocześnie nie wzbudzając większych emocji. Właśnie tak zazwyczaj było z Jonem. Był głośny, pogodny, żywiołowy, ale jego szczęśliwy pysk nijak miał się do tego, co kłębiło się w jego głowie. Ale gdyby ktoś zapytał go o samopoczucie, to spokojnie mógłby orzec, że jest okej. Nie jest szczęśliwy, ale nie ma ochoty nikogo zabić, nie czuje nienawiści do świata i nawet monotonny obraz z-każdej-strony-sosna przestał go nudzić. A to było całkiem niezłe samopoczucie.
-To masz całkiem niezłe przygodny jak na pierwszy dzień. - podsumował, zerkając na Arielkę. - Dlaczego boisz się murzynów? Serio, nie ma czarnych aniołów?
Po takim pytaniu w jego głowie zapaliła się czerwona lampka. W sumie było od cholery powodów do buntu, dlatego postępowanie Lucyfera, Samaela i całej reszty, która poszła w ich ślady wcale go nie dziwiło, ale teraz, kiedy we łbie zrodził mu się obraz boga-rasisty, co to nie tworzył czarnych aniołów, bo murzyny są be, to obraz Gwiazdy Zarannej, Pana Głębi mógł być spokojnie porównywany do M.L. Kinga! I po głębszym zastanowieniu nabierało to nawet sensu!
Odtrącił od siebie natrętne myśli i uniósł gałąź, przepuszczając anielskiego przed sobą. Raczej by spokojnie knuć, niż zerknąć na tyłek, ale tego drugiego też sobie nie odmówił.
-Słaba orientacja w terenie i pierwszy dzień? Zatem ktoś musi pokazać ci miasto! Idealna okazja na czwartą randkę. Wpadnę po ciebie tak o dziewiątej. Co ty na to? -knucie przynosi efekty. Nie ma co.
-Wiesz, jestem biały, nie masz się czego bać...
Nieprzeciętne łgarstwo odzwierciedlało się na zadowolonym ryju demona.
avatar
Jonathan Alder

Liczba postów : 31
Join date : 06/06/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Ariel on Pon Lip 27 2015, 21:53

Roześmiał się serdecznie, przez chwilę niestety opóźniając marsz. Spodziewał się oczywiście, jak dziwna wizja nieba musiała pojawić się w głowie demona po tym wyznaniu odnośnie nieszczęsnych czarnoskórych. Niebiański ku klux klan i tego typu rasowe uprzedzenia. Tak, to musiałoby być dość dziwne, ale na szczęście dla Nieba prawda była zgoła inna.
- Ależ skąd! - Zaprzeczył żywiołowo, kiedy tylko się w miarę uspokoił na tyle, by swobodnie mówić bez chichotów. - Spotyka się i ciemnoskóre anioły, ale nie jest to aż takie częste. Stwórca dał nam wybór, czy nadal wolimy być istotami utkanymi ze światłości, czy nie... no i jeśli tak, to jaką chcemy mieć aparycję. - Zniżył głos do konspiratorskiego szeptu. - Mój znajomy jest zielonkawy. Ale teraz chyba żałuje tak pochopnej decyzji.
Nie za bardzo wiedział, co odpowiedzieć demonowi na tę niecodzienną propozycję. Pokazać miasto? Właściwie przydałoby się poznać co większe ulice, czy optymalne trasy do najpotrzebniejszych sklepów... Ale czemu od razu musiał skojarzyć zwykłe oprowadzenie po mieście z randką? Na litość Stwórcy. Ariel zaczynał mieć podejrzenia, że jego piekielny towarzysz gustuje we własnej płci...
Nie no, nie przeszkadzają mi istoty odmiennej orientacji.
Tolerancja tolerancją, ale nadal pozostawała kwestia, czy przystać na propozycję Jona, bo anioł nie zaprzeczał, że miał ochotę wybrać się z nim na wieczorny spacer po mieście. Chociażby po to, żeby lepiej poznać tego jakże pozytywnego demona.
- Na pewno będzie interesująco, więc wyszedłbym na głupiego, gdybym odmówił. - Uśmiechnął się wesoło do Jonathana, kiedy ten uniósł przed nim gałąź. Normalnie jak przed jakąś księżniczką. - Pokój 25 w akademiku, na pewno trafisz po mnie.
Na szczęście demon nie kłamał, drzewa zaczynały się przerzedzać, aż w końcu wyszli na otwartą przestrzeń.


[z/t x2]
avatar
Ariel

Liczba postów : 21
Join date : 16/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las Setek Kłów

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach