Stary kościół.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Stary kościół.

Pisanie  Trickster on Pią Maj 29 2015, 10:06

Położony około 500 metrów od starego cmentarza. Nie wiadomo, komu do jasnej cholery były potrzebne te przybytki w środku lasu, skoro w pobliżu nie ma żadnej wioski czy osady. Może to jest właśnie powód, przez który zostały zapomniane?
Utrzymany w stylu gotyckim, jak można poznać po porozbijanych witrażach, bogato stojących w ścianach. Część szkła nadal leży na posadzce, chrząszcząc pod nogami ciekawskiego przechodnia, który postanowił tutaj zawitać. Budowla wygląda jakby pozostała w tajemnicy przed ludźmi, brak jawnych oznak ingerencji człowieka. Jedynym znakiem czyjejś obecności jest wyłamana kłódka u drzwi. Mimo to, kościół nie zdołał oprzeć się upływowi czasu. Gdzieniegdzie zaczęły wyrastać małe roślinki, a przy ołtarzu zadomowiło się nawet jakieś drzewo wysokości dziecka. Wszędzie jest pełno pyłu, ziemi i kurzu. Co prawda przez zrujnowany dach momentami widać niebo, jednak jest to dobre miejsce by przeczekać noc, o ile nie pada.
avatar
Trickster
Admin

Liczba postów : 46
Join date : 19/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stary kościół.

Pisanie  Castiel on Sob Sie 08 2015, 01:52

"Masz na imię Castiel i naprawdę nie rozumiesz, dlaczego ludzie pozwalają, aby miejsca takie jak to niszczały." - przeleciało Casowi przez głowę. Sam do końca nie wiedział czemu.
Może dlatego, bo właśnie tak miał na imię. A może dlatego, że naprawdę nie pojmował postępowania ludzi. Rozumiał, że ich piękno tkwi we wszystkich błędach jakie popełniają, w tym jak kierują swoją wolną wolą i tak dalej... Jednak pewnych rzeczy mogliby unikać. O ile stałe mordowanie się i dręczenie mieli wpisane w naturę, sztukę mogliby szanować.
Westchnął cicho, z nostalgią spoglądając na zapuszczony ołtarz. Dawniej lubił tutaj przychodzić, lata temu, kiedy religia była prawdziwie ważnym aspektem życia ludzi. Niemal można było odczuć miłość i szacunek, jakimi parafianie otaczali Stwórcę. Niestety, postępująca degradacja społeczeństwa, fakt że niemal wszyscy przenieśli się ze wsi do miasta i koszty utrzymania nieużywanego budynku najwyraźniej wystawiły dawny Dom Boży na zbyt ciężką próbę... Obrazy przedstawiające świętych, piękne obrazy były zaledwie wspomnieniem. Posągi, poobrastane mchem, kurzem i opanowane przez robactwo wyglądały bardziej strasznie niż majestatycznie. O freskach nie wspominając....
Wszystko jest planem Pana - powiedział sobie na uspokojenie, czując, że delikatnie zaczyna drgać mu lewa powieka. Przywróci świetność temu miejscu. Nie tylko zresztą miejscu... Czas wyplenić zarazę, która toczy to miasto. Koniec kalania niewinnych Owieczek i ściągania na dno jego pobratymców. Wyżej postawieni może i zdecydowali się ze strachu na pokój, ale nie on. Nie Castiel. Dla niego pokój nastąpi dopiero wtedy, kiedy krew ostatniego demona kalającego to miasto splugawi ziemię ostatni raz. Wpełzną skąd przybyli, lub czeka ich śmierć. A ich więcej się ich pozbędzie, tym lepiej...
Odwrócił się od ołtarza, zmierzając w kierunku drzwi.
avatar
Castiel

Liczba postów : 4
Join date : 05/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stary kościół.

Pisanie  Heidi on Sob Sie 08 2015, 13:51

Ściskając mocno w rękach aparat stanął przed kościołem przyglądając się budowli. Już dawno słyszał o tym miejscu, ale nie spodziewał się, że będzie wywierać tak duże wrażenie... Podniszczały kościół w środku lasu, idealne by poszukać czegoś, co by się nadawało do niesamowitych zdjęć.
Podchodząc bliżej przyjrzał się zerwanej kłódce i ogarnęły go wątpliwości, czy aby na pewno powinien wchodzić do środka. Jednak, okazja do dobrych zdjęć ostatnio spotyka go coraz rzadziej...

Przyciskając aparat do piersi popchnął ciężkie drzwi i powoli wszedł do środka. Momentalnie gdy to zrobił z wrażenia przyjrzał się sklepeniu i ścianom. Światło wpadajace przez witraże i rosnące w niektórych miejscach pnące się roślinki tworzyły niesamowitą atmosferę. Lecz jednak rozbite szkło walające się w niektórych miejscac, sypiące się figury z ponurymi i mrocznymi twarzami tylko coraz bardziej przyprawiały go o lęk.
-Nie powinniście tu być. -mimo mroku jaki czaił się w figurach, jednak w jakiś sposó były piękne... Było mu ich zbyt szkoda, by ktokolwiek o nich zapomniał.
Zdjęcie byłoby w sam raz, by upamiętnić to jakie są teraz, zanim się rozpadną. Przykładając powoli aparat do twarzy nagle w jego małym ekraniku zobaczył odbicie jakiejś postaci, zbyt realnej by mogła być to figura. Z przestrachem odwrócił się szybko za siebie lecz niestety zahaczył stopą o brzeg ławki i runął na podłogę.
Chcąc chronić aparat przycisnął go mocno do tuławia, co sprawiło że by uchronić twarz przed zderzeniem musiał podeprzeć sie jedną dłonią. Oczywiście na jego głupie szczęście trafił ręką w stertę odłamków szkła, wbijając je sobie głęboko we wenętrze dłoni. Kątem oka zarejestrował jasnowłosą postać i gdy tylko przypomniał sobie o niej usiadł szybko ze strachem przed nieznajomym.
avatar
Heidi

Liczba postów : 5
Join date : 05/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stary kościół.

Pisanie  Castiel on Nie Sie 09 2015, 12:48

Był już niemal przy drzwiach, kiedy przez szparę dostrzegł zbliżającą się postać. Zmarszczył brwi, wsuwając dłonie w kieszenie. Człowiek? Skąd? I po co? Wydawało mu się, że większość ludzi już dawno zapomniało o tym miejscu, a ten akurat wyglądał na wystarczająco młodego, by nie pamiętać, a nawet nie istnieć za czasów świetności świątyni.
Odsunął się od drzwi, stając plecami przy ścianie tuż przy wejściu. Wchodzący człowiek nie miał szans go zauważyć, gdyż zasłoniły go wtedy drzwi.
Z lekko zmarszczonym czołem obserwował chłopaka. Nie wyglądał na jakiegoś profanatora. Miał aparat, więc pewnie przyszedł tu porobić zdjęcia...
Tak, z pewnością przyszedł je porobić. Nie będzie mu przeszkadzać, z pewnością by go wystraszył widok zupełnie obcej osoby w takim miejscu... W dodatku osoby wyposażonej w miecz.
Miał plan po cichu usunąć się z tego miejsca, tak więc tak cicho jak umiał odszedł od ściany, chwytając klamkę i otwierając je powoli. Coś chyba jednak poszło nie tak...
Odwrócił się gwałtownie słysząc huk, jakby na ziemię upadł worek kartofli. Nietrudno było domyślić się, co właśnie zaszło.
Szybkim krokiem podszedł do leżącego człowieka, ostrożnie kładąc dłoń na jego ramieniu.
- Wszystko gra? - Zapytał spokojnie, lustrując go wzrokiem. Do jego nozdrzy docierała lekka, metaliczna woń. Najwidoczniej upadek nie był taki nieszkodliwy... - Poczekaj, pomogę Ci.
avatar
Castiel

Liczba postów : 4
Join date : 05/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stary kościół.

Pisanie  Heidi on Nie Sie 09 2015, 14:37

W pierwszym momencie przestraszył się nie na żarty, kiedy zdał sobie sprawę, że postać kieruje się w jego stronę, dodatkowo przerażenie spotęgował fakt, że ów mężczyzna posiadał miecz. W otępieniu przyglądał się zmierzającemu ku niemu człowiekowi, a może i nie człowiekowi...? Jego twarz była zbyt symetryczna w odróżnieniu od innych ludzi.
Wzdrygając się pod dotykiem obcego ścisnął mocniej aparat w obydwu dłoniach, krzywiąc się mocno przy okazji. Zapomniał, że niezdarnie wsadził jedną z dłoni w szklane odłamki.
Lecz w drugim momencie jakby na przekór swojemu strachowi zaczął kontemplować twarz blondyna. Rzeczywiście była zbyt idealna by mógł być człowiekiem. Pytanie jednak, czym jest? Heidi zdążył już się nauczyć, że osoba która wyglądem przypomina anioła, niekoniecznie jest tym, czym jej wygląd sugeruje, oczywiście działa to chyba w każdą stronę.

Niestety, zamiast pomyśleć o ewentualnym zagrożeniu, chłopak zaczął rozczulać się nad widokiem pochylającego się nad nim mężczyzny na tle urokliwego miejsca i zrobił najgłupszą rzecz, jaką mógł w tym momencie: uniósł aparat do twarzy i jakby nigdy nic, zrobił mu zdjęcie.
-Wszystko ok. -uśmiechnął się lekko opuszczając aparat.
avatar
Heidi

Liczba postów : 5
Join date : 05/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stary kościół.

Pisanie  Castiel on Pon Sie 10 2015, 21:54

Może człowiek przy upadku uderzył się w głowę...? Przez moment miał takie wrażenie, kiedy nieznajomy się w niego wgapiał. No, głównie w twarz...
Jego podejrzenia utwierdził kolejny czyn gościa siedzącego na ziemi.
Już wyciągał rękę, aby przyjrzeć się jego okaleczonej dłoni, kiedy oślepił go na krótką chwilę błysk, wprawiając Castiela w "lekkie" zaskoczenie.
-...Jak mocno się uderzyłeś? - Zapytał się z powątpiewaniem w głosie. Pozycja w krótej wylądował człowiek nie wskazywała na to, że uderzył się głową... Jednak normalni ludzie z pewnością się tak nie zachowują.
avatar
Castiel

Liczba postów : 4
Join date : 05/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stary kościół.

Pisanie  Heidi on Wto Sie 11 2015, 11:45

Uniósł bolącą rękę do góry i skonsternowany stwierdził że nie jest z nią za fajnie. Kilka odłamków szkła nadal miał wbite we wnętrze dłoni, gdzie z rozciętych miejsc leciała lekko krew zawijając się śmiesznymi strumykami na jego przedramieniu.
-Co? Boli mnie tylko ręką. -zaśmiał się cicho rozbawiony pytaniem mężczyzny.
Przecież tylko skaleczył dłoń.  Ale może ten blondyn pytał od tak, z troski czy coś. To znowu czyniło go jeszcze bardziej podejrzaną postacią,  bo przecież jaki miał interes w pytaniu się,  czy nic Heidiemu nie jest? Nawet się nie znali...
Z westchnieniem chwycił aparat w zdrową rękę i podniósł się z zimnej posadzki kościoła,  na której nie zbyt było mu zresztą wygodnie.
avatar
Heidi

Liczba postów : 5
Join date : 05/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stary kościół.

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach