I see fire.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

I see fire.

Pisanie  Igneel on Sro Sie 12 2015, 06:25

Dane personalne

Imię: Igneel
Nazwisko: Servitore
Rasa: Anioł
Wiek: Nie ma pojęcia, kiedy powstał, ale postanowił chodzić do szkoły, więc wygląda na jakieś 17.
Typ: Seke
Profesja: Uczeń


Osobowość

Charakter
Igneel jest jedną z tych zarówno uwielbianych, jak i nienawidzonych osób, które dostosowują się charakterem do towarzystwa, w którym aktualnie się obracają. Czasem milczący i spokojny, a kiedy indziej z zaangażowaniem oddający się ożywionej rozmowie, zabawie, czy pijackim śpiewkom. Sztuczka na miarę kameleona, jednak w ten sposób o wiele prościej jest unikać konfliktów, które przecież i tak nie przyniosą żadnych profitów, więc po co się w ogóle w nie mieszać, albo nie daj Boże mieszać innych. Nie jest opierzonym Chihuahuą, żeby robić za anioła zaczepno-obronnego (ja go zaczepię, a Ty mnie broń).
Jak przystało na istotę stworzoną z czystego, bezdymnego ognia, pewne cechy tego żywiołu przejął na siebie, a przynajmniej tak lubi o sobie mówić. Ciepły w relacjach z innymi istotami, gdyby miał taką sposobność, to zaprzyjaźniłby się i z samym Diabłem, ale ten póki co nie wyraził takiej ochoty, niestety.
"Słomiany zapał" również pasuje do charakterystyki anioła. Mnóstwo rzeczy go interesuje, wszystkim chciałby zajmować się w tym samym momencie, ale zazwyczaj kończy się tylko na dobrych intencjach, lub na zniechęceniu Igneela, kiedy w końcu odkryje on, że nie ma absolutnie żadnych predyspozycji do praktykowania jakiegoś zabijacza czasu, lub jest on poza jego zasięgiem.
Zazwyczaj spokojny, nieskory do awantur, czy wybuchów gniewu, co oczywiście nie jest równoznaczne z tym, iż da on sobą pomiatać. Zna swoją hierarchiczną wartość, więc kiedy wymaga tego sytuacja, to rzuci jedną, czy dwiema dobitnymi "kurwami", czasem sięgając do bogatego słownika kuchennej łaciny, kiedy to poręczna kobieta lekkich obyczajów nie wystarcza do zaakcentowania myśli i emocji.
Nie lubi siedzieć bezczynnie i po prostu pachnieć, ale też nie jest nadpobudliwy. Ot po prostu lubi czasem wyrwać się z domu i poszlajać, chociażby samemu.
Jak każdy szanujący się przedstawiciel skrzydlatej rasy jest uduchowiony (ale nie fanatyczny), pomocny, brzydzący się niegodziwości. Taki z niego cudowny, prawy koleżka, któremu to do dzisiaj stają przed oczami ofiary międzyrasowej wojny, w której brał czynny udział, "bo wypada".
Piroman. Po prostu kurewsko lubi patrzeć na pełgające jęzory ognia, wdychać gorzki zapach dymu, napawać się bezlitosnym pięknem szalejącego żywiołu... co nie znaczy, że puści z dymem pierwszy lepszy budynek, no będzie miał taką zachciankę. Zbyt wiele razy był pociągany do odpowiedzialności, by nie umieć zapanować nad swoim destruktywnym hobby.
Wady:
* Piroman
* Tendencja do uzależnień
* Zdecydowanie za wolno "łapie" żarty, szczególnie z niego samego
* Uparcie obstaje przy swojej racji
* Nadmiernie ufny
* Tumiwisista
Zalety:
* Wesoły (chociaż czasem nie ogarnia)
* Duży dystans do siebie i otoczenia
* Przyjacielski
* Raczej niekonfliktowy
* Stara się być asertywny
* W większości przypadków obiektywny
Zainteresowania:
* Wszystko po trochu, a jednocześnie nic
* Przedmioty przyrodnicze
* Historia piekła, bo to takie inne
* Warzenie piwa

Fizjonomia

Wzrost: 169 centymetrów
Znaki szczególne:
* Uszy o dziwnie wydłużonym, elfim kształcie
* Kolorowy pierdolnik na głowie
Wygląd:
- czyli to, co każdy widzi, ale niewidomym niechaj będzie powiedziane.
Igneel zazwyczaj żartuje, że kiedy inni stali w kolejce po wzrost, on ustawił się w tej po skrzydła. Bo i faktycznie, nie jest imponująco wysoki, w końcu nawet nie udało mu się przekroczyć tej magicznej bariery "metr siedemdziesiąt". Ale specjalnie mu to nie przeszkadza, przynajmniej jego szczupła sylwetka zdeterminowana szybkim metabolizmem nie daje wrażenia, iż aniołowi bliżej do patyczaka, niż do humanoida. Tak to jest po prostu "drobny", bo i samozaparcia na siłownię brakło, więc ani masy, ani rzeźby, ani mięśni skośnych brzucha.
Buźkę ma raczej ładną, cerę jasną, rysy regularne, podbródek raczej szpiczasty, nosek zadarty, oczy duże, tęczówkę fiołkową, tudzież lawendową, razy dwa.
Pierwszym, co rzuca się w oczy, kiedy spojrzy się na anioła, są jego włosy. Niesforne kudły z tendencją do zawijania się na końcach aż bije po ślepiach feerią barw. Turkus, tudzież grynszpan raczej nie należy do normalnych kolorów włosów, szczególnie w tak żywym nasyceniu, podobnie, jak parę różowych pasm tuż nad prawym uchem. Szopa gęstych kudłów jest dość niedbale wycieniowana, z tyłu niemal sięgająca barków, z przodu nawet niedocierająca do linii żuchwy. "Paczenie" na świat nieco utrudnia wiecznie potargana, lecąca skosem grzywka, dłuższa na bakburcie.
Kolejnym dziwnym akcentem w fizjonomii anioła są jego uszy, o typowo elfim kształcie. Gdyby gdzieś nieopodal przejeżdżał Legolas, to pewnie oskarżyłby Igneela o podpierdolenie mu małżowiny. Oczywiście pierzasty ma rzeczone chrzęstne narządy przekłute, chociaż kolczyki nosi sporadycznie, bo toto takie małe, tak łatwo się gubi w mieszkaniu.
Ubiera się w to, co w szafie piszczy. Wygodne bluzy, t-shirty, golfy, czy skórzana kurtka? Wszystko jedno, byle było zdatne do ubrania, chociaż jeśli coś ma kaptur, to czemu z niego nie korzystać. Nad tym, co wciąga na anielskie niewymowne też nie ma się co rozwodzić. Gacie jak gacie.
Igneel jest serafinem, chociaż nie lubi o tym wspominać w towarzystwie. Najwyższy szczebel anielskich Chórów nadaje jego właściwej, niebiańskiej postaci właściwych cech. Cała jego postać nabiera męczącej oczy świetlistości, z pleców wyrastają trzy pary dużych i silnych skrzydeł, a jego głos... cóż, powiedzmy, że jest płomienny. Do tego stopnia, iż słuchacze stają w ogniu, bynajmniej nie pasji. Krążą pogłoski, że jedynie Stwórca mógłby wybrać się na serafini koncert bez gaśnicy.
Stonowana wersja zawiera tylko jedną parę niezbyt imponujących wielkością skrzydeł porośniętych ciemnymi niczym popiół piórami, ale jakże bezpieczniej poruszać się w mieście zamieszkanym przez wszystkie rasy bez tego rzucającego się w oczy dodatku.

Dodatkowe informacje
Zamieszkanie: Akademik
Historia: Może kiedyś ją opowie.
Ciekawostki:
* Nazwisko, które sobie wybrał znaczy ni mniej, ni więcej "sługa".
* Imię zaś nawiązuje bezpośrednio do "surowca", z którego Stwórca stworzył serafinów, czyli do ognia.
* Sam obcina sobie włosy
* Jego najbliższym przyjacielem jest rudy demon. To prawie tak złe, jak rudy murzyno-azjato-żyd.
* Nie cierpi malin i pomarańczy.
* Kolor jego włosów jest, o zgrozo, naturalny.
* Ma pierdolca na punkcie zielonej herbaty.
* Zwolennik depilacji ogniem.

Igneel

Liczba postów : 4
Join date : 23/07/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: I see fire.

Pisanie  Vox on Sro Sie 12 2015, 11:46

Zaakceptowane. Pokój nr 31, piętro trzecie.

Vox
Admin

Liczba postów : 254
Join date : 08/08/2012

Zobacz profil autora http://czerwona-brama.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach